Czy czeka nas kolejny lockdown?!

Istnieje obawa, że jeśli do piątku nie spadnie liczba nowych zakażeń wirusem SARS-Cov-2, rząd będzie zmuszony prowadzić ponowny lockdown, aby powstrzymać pandemię.

Dla gospodarki to najgorszy z możliwych scenariuszy, który po raz kolejny spowoduje duży rozłam na rynku. Ponowna izolacja spowoduje ogromne straty dla kultury i nauki. W takim przypadku wśród nowych obostrzeń znalazłaby się z pewnością nauka zdalna dla wszystkich uczniów, a także bardzo prawdopodobny byłby zakaz poruszania się, z wyjątkiem dojazdu do pracy. Jest to o tyle prawdopodobne, że w tę niedzielę wypada Uroczystość Wszystkich Świętych, a po niej Dzień Zaduszny, a więc czas, kiedy od lat Polacy masowo wyruszali na cmentarze. To pociąga za sobą przemieszczanie się dużych grup ludzi nie tylko w obrębie miejscowości, ale także całego kraju.

Na razie cała Polska znajduje się w strefie czerwonej, co pociąga za sobą między innymi takie ograniczenia, jak zmniejszona liczba osób w sklepach, kinach i kościołach, zamknięte są lokale gastronomiczne, z wyjątkiem sprzedaży na wynos, a wydarzenia sportowe odbywające się bez udziału publiczności. Pozostaje mieć nadzieję, że najczarniejsza wersja wydarzeń nie sprawdzi się i po kilku tygodniach ograniczeń czerwonej strefy będziemy mieć możliwość stopniowego powrotu do jakiejś normalności. Może być to trudna droga, gdyż w tych ciężkich “covidowskich” czasach, zmienia się pod przykrywką epidemii ograniczenia w prawach kobiet do “wolności”, upadają firmy z powodu niewypłacalności, ludzie tracą pracę, dzieci i młodzież mają ogromne braki w nauce i co najgorsze zapomina się o innych zagrażających życiu chorobach, na które cierpi dużych odsetek ludzi. 

fot. Artur Gawle