Akcja „Jedzenie zamiast bomb”

 W ubiegłą niedzielę na Placu Drzewnym, zaraz obok pomnika Wincentego Witosa, atmosfera była bardzo ciepła i rodzinna, pomimo niskich temperatur. Było to zasługą grupy charytatywnej „Jedzenie zamiast bomb – Tarnów”, która zorganizowała stoisko z ciepłym posiłkiem dla najbiedniejszych mieszkańców Naszego miasta.

Każdy potrzebujący mógł liczyć na miskę z parującą zupą, kawałek ciasta, a nawet trochę ciepłych ubrań na nieubłagalnie zbliżającą się zimę. Chcąc poznać nieco lepiej genezę tego wydarzenia oraz jego chwytliwego hasła przewodniego, przeprowadziłem krótką rozmowę z pomysłodawcą tej akcji – Danielem Ladą. „Hasło Naszej akcji pochodzi ze Stanów Zjednoczonych Ameryki” – wyjaśnia organizator eventu – „W latach 1970/80 trwały tam protesty aktywistów sprzeciwiających się dalszemu wydawaniu pieniędzy na dozbrajanie m.in. w broń nuklearną kraju. Z czasem ich manifestacje przerodziły się w kuchnię polową, gdzie można było dostać ciepłe posiłki wegetariańskie. Pierwsze tego typu akcje w Polsce pojawiły się w roku 1992, w Krakowie. Natomiast jeżeli chodzi o Nas, to działamy od roku.”

Daniel Lada wspominał, że pierwszy raz tego typu wydarzenie zobaczył właśnie w Krakowie. Zainteresowany, podszedł do organizatorów i wypytał ich o wszystko związane z ową akcją charytatywną. Pomysł spodobał mu się tak bardzo, że kiedy przeniósł się do Tarnowa, postanowił, że zorganizuje również tutaj tego typu event. Kolejnym impulsem do zorganizowania wydawania posiłków, był widok ludzi bezdomnych i głodnych, którzy potrzebowali pomocy. Pomimo szczerych chęci, początki działania ich grupy wcale nie były proste. „Na samym początku było nas tylko trzy osoby i mieliśmy tylko jeden gar z zupą” – wspomina Daniel Lada – „Dodatkowo pieniędzy było jak na lekarstwo. Pomimo tych wszystkich trudności, nie poddaliśmy się i kontynuowaliśmy swoją akcję. Z czasem nasza grupa się powiększała, mogliśmy zakupić więcej przydatnych rzeczy tj. termosy czy plastikowe miski. Obecnie jest nas dwanaścioro osób, posiadamy również większą ilość ciepłych posiłków, ciast czy owoców do rozdania potrzebującym. Ale to nie wszystko, bo potrzebujący mogą liczyć też na ciepłe ubrania, które są rozdawane wedle potrzeb.”

Osobistym marzeniem organizatora tego wydarzenia jest możliwość częstszego wydawania posiłków dla ubogich. Akcja odbywa się co dwa tygodnie w niedzielę o godzinie 12:00 przed pomnikiem Wincentego Witosa. Pan Lada chciałby w przyszłości skrócić ten czas oczekiwania do jednego tygodnia, jednak ograniczone fundusze organizacji uniemożliwiają mu to działanie.

Wszyscy, którzy chcieliby pomóc organizacji w dowolny sposób, czy to dając jedzenie, odzież, czy też samemu uczestnicząc jej działaniu, odsyłam do fanpage’u grupy charytatywnej na Facebooku. Pamiętajcie, że każda pomoc się liczy.

https://www.facebook.com/FNBTarnow/

Jakub Sobczyk