A po Tarnowie snuje się blues
Tarnowskie bluesy powoli żegnają się z Amfiteatrem. Jednakże czynią to niechętnie, albowiem dźwięki rodem z południa Stanów Zjednoczonych wdarły się w piątkową ciszę nocną…
Na pierwszą nóżkę poszło 40% Bluesa. Żabieńscy muzycy świętowali w Tarnowie 10-lecie swojej działalności. Na scenie towarzyszyli im wokaliści, którzy przewinęli się przez zespół od początku jego działalności. 40-procentowe uderzenie podziałało raczej niczym bezalkoholowy szampan – dobry na każdą okazję, albowiem kosztować go mogą również najmłodsi. Z całą pewnością muzycy trafili w gusta amfiteatralnej publiczności, wszakże pop-rockowa mieszanka, posypana szczyptą bluesa, zadowoliła wszystkich razem i każdego z osobna. W powietrzu czuć było powiew ongisiejszych dźwięków – można by rzec, że ten klimat, choć miał nie powrócić, to jednak na przekór trendom rozgościł się w Amfiteatrze. Występ zakończyło zejście Krzysztofa Wójcika ze sceny i zaśpiewanie kilku fraz pośród widowni. Natomiast wracając do kolegów z bandu przekazał mikrofon swoim najmłodszym fankom, które poradziły sobie w tymże repertuarze znakomicie.


Za tydzień Był Sobie Blues dobiegnie końca, ale z pewnością przez długi czas pozostanie w pamięci mieszkańców Tarnowa. W epilogu festiwalu tarnowianie będą mieli okazję dżemować z jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce – Jerzym Styczyńskim z legendarnego zespołu Dżem.
Krystian Janik