Podążaj z nami szlakiem! Kozi Wierch – 2291 m n.p.m

Szczyt położony ponad dwiema dolinami – Gąsienicową i Doliną Pięciu Stawów Polskich. Piękna panorama obu dolin oraz Tatr Wysokich, Bielskich i Zachodnich zachęciła nas do przekonania się o tym na własne oczy. Wycieczkę rozpoczynamy o świcie na parkingu w Palenicy Białczańskiej. Chłodny poranek pomaga szybkim tempem przejść pierwszy odcinek szlaku tj. drogę asfaltową prowadzącą do Morskiego Oka. Nie pokonujemy jej całej – jedynie do Wodogrzmotów Mickiewicza. To grupa wodospadów na Potoku Roztoka noszących imię naszego wieszcza na pamiątkę sprowadzenia jego prochów do Polski w 1890 roku. Z kamiennego mostu widoczny jest Pośredni Wodogrzmot.

W tym miejscu opuszczamy drogę asfaltową i skręcamy w prawo na zielony szlak prowadzący przez Dolinę Roztoki (wg znaku 2h 10`). Rozpoczynamy strome leśne podejście po kamiennych stopniach, jednak już po kilkunastu minutach teren staje się łagodniejszy. Pokonujemy kilka podejść i zejść, ale o niewielkiej różnicy wysokości.

W połowie drogi do “Piątki” dochodzimy do polany Nowa Roztoka, na której znajduje się szałas, gdzie turyści mogą odpocząć lub schronić się przed deszczem. Chmury nie napawały nas optymizmem, bo zasłaniały okoliczne szczyty, w tym Wołoszyna będącego królestwem niedźwiedzi. To na jego stokach znajdują się ich gawry. Za polaną przechodzimy przez dwa mostki, a następnie pokonujemy krótkie podejście, po którym wychodzimy z lasu szlakiem prowadzącym pośród wysokich kosówek.

Dochodzimy do charakterystycznego miejsca, w którym nad brzegiem potoku znajduje się wielka skała przypominająca kształtem zgarbioną żebraczkę – Dziadulę. Nad tym miejscem króluje Pośredni Wołoszyn, widoczne są również Skrajny i Wielki Wołoszyn oraz Buczynowa Strażnica.

Kolejnym etapem jest dojście do skrzyżowania szlaków – Rzeżucha. W lewo odchodzi czarny szlak prowadzący wprost pod schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, my jednak pozostajemy na zielonym szlaku prowadzącym do Wielkiej Siklawy. Wodospad ten opada z wysokiego na około 70 metrów progu skalnego, oddzielającego Dolinę Roztoki od Doliny Pięciu Stawów. W tym miejscu – obowiązkowy odpoczynek przy głośnym huku spadającej wody oraz sesja zdjęciowa.

Ostatnie podejście prowadzi po tzw. Danielkach – wygładzonych i bardzo często śliskich skałach polodowcowych. Wchodzimy do Doliny przy Wielkim Stawie Polskim. Spoglądamy na wciąż zachmurzony Kozi Wierch. Wciąż pełni nadziei, że pogoda się poprawi i ze szczytu będziemy cokolwiek widzieli, udajemy się na śniadanie do schroniska. Nigdzie indziej posiłek nie smakuje lepiej niż tutaj – przed schroniskiem z widokiem na Przedni Staw i otaczające dolinę szczyty.

Po śniadaniu wracamy do miejsca, w którym weszliśmy do doliny, przechodzimy przez mostek i kierujemy się niebieskim szlakiem wzdłuż Wielkiego Stawu Polskiego, aż do znaku wskazującego czarny szlak na Kozi Wierch (wg znaku 1h 30`).

Na szczyt mamy około 600 metrów przewyższenia, jednak dość łagodnego podejścia bez dużej ekspozycji powszechnie spotykanej w Tatrach Wysokich. Szlak ten polecamy dla osób chcących rozpocząć swą przygodę w tej części naszych pięknych gór. Początkowo łagodnie po kamiennym chodniku powoli nabieramy wysokości, a w miarę upływu czasu podejście przez rumowiska skalne staje się bardziej strome.

Pogoda na szczęście nam sprzyja, chmury odsuwają się nad Dolinę Gąsienicową, więc pełni nadziei zmierzamy na szczyt. Warto od czasu do czasu zatrzymać się i odwrócić, by podziwiać piękne widoki doliny.

Dochodzimy do szlaku Orlej Perci, w prawo szlak prowadzi na Granaty, natomiast w lewo na szczyt Koziego Wierchu. W kilku miejscach konieczne jest użycie rąk do podparcia.

Przechodzimy przez kolejne gruzowiska, a po pokonaniu ostatniej “przeszkody”, jaką jest wybrzuszona skała meldujemy się na szczycie. Widoczna jest cała Dolina Pięciu Stawów i górujące nad nią Opalony Wierch, Miedziane i Szpiglasowy Wierch, na horyzoncie Rysy, Mięguszowieckie Szczyty, Wysoka, Gerlach, Tatry Bielskie, z prawej strony Świnica i Mały Kozi Wierch, z lewej Granaty, Czarne Ściany, Żleb Kulczyńskiego, z drugiej strony Hala Gąsienicowa z Kościelcem, a w oddali Kasprowy Wierch i Giewont. Na Kozim Wierchu spędzamy ponad godzinę, podziwiając widoki zapierające dech w piersiach.
Aby się tym wszystkim cieszyć w pełni, trzeba to oczywiście zobaczyć na własne oczy – do czego Was gorąco zachęcamy!

autor:Trekking po górach

https://www.instagram.com/trekking_po_gorach/?hl=pl
www.facebook.com/Trekking.po.gorach24
YouTube 👉 Trekking po górach👍