31 punktów Jacka Sulowskiego nie wystarczyło. Tarnowianie słabsi od lidera II ligi

Tarnowscy koszykarze odrobili zaległości z 19 kolejki. Niestety lider tabeli – AZS AWF Romus Mickiewicz Katowice okazał się dla nich zbyt silny i MUKS doznał 15 porażki podczas trwających rozgrywek. Gracze z naszego miasta stawili faworytowi zacięty opór, jednak wypracowana przez katowiczan w pierwszej połowie przewaga pozwoliła im sięgnąć po dwa ligowe punkty.

 
Mecz mógł się podobać, bo biliśmy się do końca. Przeciwnik posiadał nad nami przewagę skuteczności i dynamiki. W drugiej połowie próbowaliśmy innego sposobu bronienia. Nie chcieliśmy tego robić wcześniej, bo nie chcieliśmy żeby przeciwnik się do tego przyzwyczaił. Wiedzieliśmy, że zespół z Katowic ma problemy kiedy się go zaskoczy obroną strefową, no i to pozwoliło nam na moment złapać wiatr w żagle – powiedział Jarosław Mosio, trener MUKS-u 1811 Tarnów.

Pierwsze fragmenty meczu stały na wysokim poziomie. Mogła imponować zwłaszcza skuteczność gości, którzy niemal każdą akcję kończyli celnym rzutem. Pozwoliło im to odskoczyć na osiem oczek. Obrona tarnowian nie radziła sobie z rywalami, przez co po 10 minutach straciła aż 32 punkty.

Lider tabeli kontynuował dobrą grę również przez połowę drugiej kwarty. Zaliczył wtedy serię 14-0, a gospodarze dopiero po prawie 5 minutach zdobyli punkty. Stało się to za sprawą trzech rzutów wolnych wykorzystanych przez Jacka Sulowskiego. Kapitan MUKS-u dołożył do tego akcję 2+1, dzięki czemu straty do przerwy zostały zredukowane do 15 oczek.

Po wznowieniu zawodów gospodarze zaskoczyli przeciwników obroną strefową. Katowiczanie zaczęli mieć poważne problemy ze znalezieniem drogi do kosza. Z tym elementem coraz lepiej radził sobie Sulowski, który dopisał kolejną trójkę. Podczas całego meczu połowa z jego rzutów dystansowych wzbogaciła konto tarnowskiej drużyny. 39-latek zaliczył również 100% skuteczności z linii rzutów wolnych. Na koniec trzeciej kwarty trafił także Mateusz Piska, a tarnowianie przegrywali 60-70.

Zawodnicy obu zespołów włożyli sporo wysiłku w rywalizację, przez co w ostatniej części zawodów poziom nieco się obniżył. Gospodarze mieli problem z rozegraniem ataków, dlatego nie mogli zbliżyć się do rywali na odległość mniejszą niż 10 oczek. Dodatkowo pośród koszykarzy AZS-u szczególnie groźni byli Aleksander Maślanka oraz Mariusz Piotrkowski. Obaj zdobyli minimum po 20 punktów, przy skuteczności ponad 70%. Nie da się ukryć, że to przyjezdni ze Śląska byli zdecydowanym faworytem i marząc o zwycięstwie MUKS-u, trzeba było również liczyć na słabszą dyspozycję rywali. Ci jednak nie pozwolili sobie na zbyt wiele momentów rozluźnienia i ostatecznie wygrali 88-77.

Teraz graczy z Tarnowa czeka seria trzech spotkań wyjazdowych. Na początek dojdzie w Kielcach do konfrontacji przeciwko Uniwersytetowi Jana Kochanowskiego, który wygrał z MUKS-em spotkanie rozegrane na hali przy ulicy Krupniczej 90-73. Początek rewanżu w sobotę o godz. 16.30.

MUKS 1811 Unia Tarnów – AZS AWF Romus Mickiewicz Katowice 77-88 (24-32, 15-22, 21-16, 17-18)

MUKS 1811: Jacek Sulowski 31, Tomasz Palmowski 16, Tomasz Bryzek 15, Łukasz Kasperzec 7, Mateusz Piska 5, Michał Szewczyk 3, Łukasz Wardziński 1, Michał Kaliński, Dominik Niemczura, Michał Skowron, Paweł Zaczkiewicz

fot. Tomasz Schenk