Wygrana siatkarek Roleski Grupy Azoty ANS Tarnów.
W niedzielnym (4.12) meczu szóstej kolejki Tauron Ligi, zawodniczki Roleski Grupy Azoty ANS Tarnów pokonały na wyjeździe 3-2 Moya Radomka Lotnisko Radom-Warszawa, broniąc w trzecim secie piłkę meczową. Było to drugie, cenne w tym sezonie zwycięstwo tarnowskich siatkarek. Najlepszą zawodniczką spotkania była Katarzyny Marcyniuk, zdobywając aż 29 punkty.
Początek pojedynku zdecydowanie rozpoczęły nasze zawodniczki, które po dwóch punktach Katarzyny Marcyniuk i Gabrieli Ponikowskiej, prowadziły 3-0. Chwilę później, po zablokowanym przez Klaudię Świstek ataku Justyny Łukasik, na tablicy było już 4-8. Niestety kolejne minuty należały do gospodyń i przegrywały tylko 7-8. Radomianki zdobyły pewnie sześć punktów z rzędu wychodząc na prowadzenie 13-9. Atak Yilmaz doprowadził do wyniku 15-10 i po nieudanej akcji Gabrieli Ponikowskiej wygrywały już 17-11. Nasze zawodniczki szybko wyciągnęły wnioski ze złej gry i straty nadrobiły do dwóch punktów (20-18). W końcowych minutach oba zespoły punktowały na przemian, ale to rywalki zapisały pierwszy set zwycięsko na swoim koncie (22-25).
W drugim wejściu radomianki objęły prowadzenie 2-0, ale tarnowianki dogoniły je i na tablicy było już 2-2. Kolejne akcje to gra punkt za punkt, choć po po wyniku 7-6 znów powtórzyła się historia z pierwszego seta, gdzie gospodynie zdobyły siedem punktów z rzędu – wygrywając aż 13-7. Dalsze minuty drugiego seta to przewaga pięciu punktów radomianek. Udany atak Gabrieli Ponikowskiej zmniejszył straty naszej drużyny do trzech „oczek” (19-16). Jednak na nic więcej gospodynie już nie pozwoliły i druga partia zakończyła się wynikiem (21-25).
Trzeci set rozpoczął się od dwóch punktów siatkarek Roleski Grupy Azoty ANS Tarnów, ale szybko było 2-5. Po zagrywce Wiktorii Kowalskiej na tablicy widniał już rezultat 3-9. W kolejnych akcjach tarnowianki utrzymywały bezpieczne prowadzenie, ale po punktowej zagrywce Gozde Yilmaz zrobiło się 13-15. Zrobiło się jednak tez niepokojąco po jakimś czasie 16-17 kiedy nieudany atak Klaudii Świstek doprowadził do remisu 18-18. W mig nasze siatkarki poprowadziły kolejne akcje i po punktowym bloku Wiktorii Szumery było 22-18. Mimo bliskiej wygranej pierwszego ich seta, radomianki nie dawały za wygraną, doprowadzając do stanu 21-22. Sytuacja była napięta aż do wyniku 29-28, gdzie musiały bronić piłki meczowej. Szansy na zakończenie meczu nie wykorzystała jednak Natalia Murek, a punkty Klaudii Świstek i Katarzyny Marcyniuk przedłużyły rywalizację w tym spotkaniu.
Początek czwartego to wyrównana gra, dopiero po ataku Madison Bugg było wprawdzie 4-2, a następnie (8-6). Dwa bloki Martyny Świrad doprowadziły do wyniku 11-9 dla ekipy z Radomia. Podopieczne trenera Marcina Wojtowicza odrabiały szybko straty i odwróciły losy seta na swoja korzyść i wygrywały 16-12. Chwilę później było 18-13 dla ekipy z Tarnowa, po zepsutym ataku Wiktorii Kowalskiej jej prowadzenie stopniało jednak do dwóch „oczek” (19-17). W pewnym momencie sytuacja znów zrobiła się napięta przy wyniku 20-20. Mimo to przy wyniku 23-23 dwa punkty zdobyła Katarzyna Marcyniuk i kolejny set powędrował na konto tarnowianek.
Tie-break rozpoczął się on od dwóch punktów gospodyń, ale po atakach Kowalskiej i Marcyniuk był remis 2-2. Zespoły po raz kolejny punktowały na przemian, do zmiany stron doszło jednak przy dwupunktowym prowadzeniu gospodyń (8-6). Tarnowianki jednak z nawiązką odrobiły te straty, po akcji Wiktorii Kowalskiej wyszły na prowadzenie 10-9. Kolejny skuteczny atak Katarzyny Marcyniuk doprowadził do wyniku 13-11 dla Roleski Grupy Azoty ANS, ale Natalia Murek wyrównała na 13-13. O wygranej naszej drużyny zadecydowały punkty Katarzyny Marcyniuk i Klaudii Świstek.
Fot. www.tauronliga.pl
