Wpadka z konopią na własne życzenie!
Rodzeństwo z gminy Szerzyny wpadli przypadkowo z plantacją własnej konopii indyjskiej. Podczas ostrej kłótni ich matka postanowiła interweniować i rozdzielić swoich synów. Niestety na darmo, wezwała policjantów – bo po całym incydencie nie było już śladów ale policja na miejscu zdarzenia przy okazji odkryła nielegalną uprawę.
Do funkcjonariuszy z Tuchowa zadzwoniła zdenerwowana a zarazem przestraszona kobieta prosząc o pomoc w rozdzieleniu kłócących się ze sobą jej dorosłych synów. Kobieta zeznając podczas rozmowy telefonicznej, opowiadała że zaczęło się od błahej sprawy dotyczącej wyprowadzenia psa na spacer. Niestety z czasem cała sytuacja przerodziła się w ostrzejszą kłótnie. Kiedy patrol dojechał na miejsce, było już po całej sytuacji, a dwóch mężczyzn zachowywało się dosyć podejrzanie. Gdy zobaczyli nadjeżdżający radiowóz, zaczęli w kółko nerwowo biegać do zabudowań na łące, która znajdowała się w pobliżu domu. To zachowanie zaciekawiło bardzo policjantów, którzy postanowili przeszukać cały dom, pomieszczenia gospodarcze oraz okolice. Po pewnym czasie znaleźli 45 doniczek z konopiami indyjskimi, a 22 i 23- latek agresywnie rzucił się na jednego z funkcjonariuszy. Kopali, uderzali i wyzywali – policja nie czekając poszczuła ich patrolowymi psami (owczarkami niemieckimi). Bracia zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty – będą odpowiadać za uprawę konopi indyjskiej i czynną napaść na policjantów za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.
Iga Sady
