Tarnowskie choinki. To już tyle lat?!

Choinka na tarnowskim Rynku wpisała się w świąteczny krajobraz miasta tak mocno, że mało kto ma świadomość, od jak dawna kultywowana jest w naszym mieście ta tradycja. A tymczasem mija już dwadzieścia lat, odkąd na tarnowskim Rynku stanęła pierwsza choinka… Tyle samo lat ma również tradycja ubierania świątecznych drzewek przez dzieci z tarnowskich przedszkoli i młodszych klas szkół podstawowych. Na tę okazję maluchy szykowały się zawsze starannie, wykonując własnoręcznie piękne ozdoby, które wspólnie, przy udziale przedstawicieli władz miasta, wieszały na iglakach. Jak to będzie w tym roku z nasza miejska tradycją choinkową? Czy pandemia wpłynęła na kultywowanie miłych, przynoszących radość, zwyczajów? A jeśli wpłynęła, bo najwyraźniej w naszym życiu nie znajdzie już chyba sfery, w której koronawirus nie zaprowadziłby swoich „porządków, to w jaki sposób?

Zmienia się władza, pogoda nie zawsze zimowa, w tym roku dodatkową „atrakcją” okazała się pandemia koronawirusa, a Tarnów znów zabłyśnie świątecznie. Będą też choinki, a jakże. No, bo w końcu co to za święta, bez choinki? Nie wyobrażamy sobie już tego, choć tradycja ta przywędrowała do polski zaledwie w XIX wieku, wypierając rodzimą podłaźniczkę. Ale na całym świecie miasta mają swoje choinki, dlaczego więc Tarnów miałby być od macochy? Z powodu remontu płyty Rynku, duża choinka w tym roku, jak i w roku poprzednim, stanęła na Placu Kazimierza Wielkiego. Dotychczas towarzyszyło jej krzesło św. Mikołaja, ale w dobie pandemii miasto postanowiło zrezygnować z ozdób, na których się siada, których się dotyka. Niestety, ku żalowi najmłodszych, nie będzie też w tym roku wspólnego ubierania choinek przez dzieci z przedszkoli i młodszych klas podstawówek. Trochę szkoda, że nie zobaczymy uroczych, wykonanych dziecięcymi rączkami, ozdób… Ale cóż, pandemia, obostrzenia… Ważne, aby nasi milusińscy byli bezpieczni. Z tych samych powodów, bezpieczeństwa i reżimu sanitarnego, nie odbędą się w tym roku także inne wydarzenia, inaugurujące oficjalnie iluminację miasta.

Na Rynku także pojawią się choinki, żywe, w donicach. Drzewa ozdobią girlandy, na latarniach pojawią się kolorowe świetlne ozdoby. Zarówno na Rynku, jak i pobliskim Placu Kazimierza, po zmroku rozbłysną iluminacje 3D. Choć skromniejsze w tym roku, bo z racji epidemii miasto stara się oszczędzać, ulice rozświetlą barwne ozdoby. Część z nich jest własnością miasta, część zostanie wypożyczona. W finansowanie świątecznej dekoracji Tarnowa włączą się również miejskie spółki. Zbliżają się najpiękniejsze Święta w roku. Niełatwo w sytuacji sanitarnego reżimu i licznych ograniczeń tak zorganizować wszystko, by jednak zapewnić mieszkańcom miasta świąteczne atrakcje. Wygląda jednak na to, że się uda…

źródło fot./www.tarnow.pl