Spór z rodziną Sanguszków o “Marcinkę” – co będzie dalej?

Sądowy spór pomiędzy rodziną Sanguszków a miastem, w sprawie własności dwóch działek usytuowanych na Górze Św. Marcina wciąż trwa. Temat powrócił podczas wizyty Pawła Sanguszko kiedy prezentowano kolekcje porcelany w tarnowskim muzeum. Tylko Naczelny Sąd Administracyjny może już wydać wyrok w powyższej sprawie i ją zakończyć. 

Jak podkreślają przedstawiciele miasta – dotychczasowe procesy w sądach niższych instancji kończyły się orzeczeniami na rzecz Tarnowa. Władze zaznaczały, że tereny te należą do Gminy Miasta Tarnowa –  historycy i miejscy urzędnicy przypominali, że w 1938 roku Roman Sanguszko podarował te ziemie miastu. Z kolei pełnomocnicy i prawnicy Pawła Sanguszki, twierdzą, że była to tylko „niezrealizowana deklaracja dobrej woli” nie mająca żadnych konsekwencji prawnych.

Miasto postanowiło złożyć ofertę odkupienia spornego terenu, ale kwota zaproponowana przez ich właścicieli w wysokości miliona złotych nie została przyjętą przez władze miejskie Tarnowa. Miasto skierowało sprawę o ustalenie własności do Sądu Rejonowego w Tarnowie. W roku 2010 zawieszono postępowanie, a Urząd Wojewódzki w Krakowie został zobowiązany do ustalenia czy sporne grunty wchodziły w skład nieruchomości ziemskiej, czyli gdyby uznać, iż wspomniana darowizna R. Sanguszki nie była skuteczna, to na mocy reformy rolnej zrealizowanej na podstawie dekretu PKWN właścicielem stał się Skarb Państwa. 

Przez kilka lat wojewódzcy urzędnicy gromadzili archiwalną dokumentację, a miasto nie mogło na tym terenie wykonywać żadnych działań, np. prac zabezpieczających ruiny zamku Tarnowskich. I choć władze przymierzały się, by wydać wcześniej wspomniany milion i zakończyć proces sadowy – mecenas Grzegorz Szczerba, pełnomocnik miasta przekonywał radnych, że przeznaczenie publicznych środków na zakup terenów, które są przedmiotem ciągle toczącego się przed sądem sporu byłby przekroczeniem przez urzędników uprawnień.

W 2016 roku wojewoda małopolski wydał następującą decyzję: jego zdaniem nie podlegały one dekretowi PKWN o reformie rolnej. Miasto odwołało się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i w 2019 oficjalnie Minister zgodził się z władzami miejskimi Tarnowa, że sprawa podpada pod działanie art. 2 1 lit. e dekretu PKWN z 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej. Ale nie było to zakończenie sporu, gdyż od tej decyzji odwołała się rodzina Sanguszków do do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten orzeczeniem z 1 października 2019 podtrzymał decyzję Ministra Rolnictwa. Natomiast w grudniu pełnomocnicy Sanguszków złożyli kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego i tam sprawa utknęła. 

Jak wciąż zaznacza pełnomocnik rodziny Sanguszków – Miasto uważa, że jest właścicielem terenu na mocy obietnicy z 1938 roku czy to na podstawie reformy rolnej. Cały czas są wystawiane decyzję podatkowe na księcia Sanguszkę. Miasto oczekuje zapłaty podatku od nieruchomości od tego terenu – i dodaje – Natomiast jeśli miastu zależy na załatwieniu tej sprawy propozycje składane w 2009 i 2010 roku cały czas zostają aktualne. Jesteśmy w stanie sprzedać górę św. Marcina za jedną trzecią wartości tego terenu.

Według wyceny rodziny Sanguszków wzgórze warte jest 3 miliony złotych. 

inf./ www.tarnow.pl/ www.rdn.pl