Serduszkowe Zawody Pływackie

Akcje charytatywne to naprawdę wspaniały zwyczaj. Ludzie dobrowolnie biorą w nich udział, pomagają je organizować, przekazują datki, a to wszystko z czystej chęci pomocy potrzebującym. Współzawodnictwo oraz dobra zabawa idą w parze z chęcią zmienienia lub chociaż poprawienia życia osobom, którym los poskąpił szczęścia i zdrowia. Dlatego tak wielu czeka na 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbędzie się już niebawem, choć tak naprawdę trwa od ubiegłego czwartku.

Mam tutaj na myśli właśnie Serduszkowe Zawody Pływackie, które odbyły się 10 stycznia na terenie Basenu Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy Miejskim Domu Sportu na ulicy Traugutta 5A w Tarnowie. Jest to część wcześniej wspomnianego 27. Finału WOŚP, którego kulminacyjna część odbędzie się w weekend. Ów igrzyska pływackie zaczęły się o godz. 8:00 i trwały do godz. 14:00. Te 6 godzin pełne były rywalizacji zawodników, zarówno w wieku szkolnym, gimnazjalnym jak i średnim. Chętni mogli się zapisać bezpośrednio przed rozpoczęciem poszczególnych turniejów. Do wyboru było wiele konkurencji pływackich tj. pływanie stylem dowolnym, stylem grzbietowym czy zmiennym. Chętnych do tych, jak i do innych rywalizacji sportowych nie brakowało, ba, wszędzie tłoczyło się multum zawodników chętnych na zapisy. Niemal co chwilę startowali kolejni zawodnicy, a potem następni i kolejni. Nie zabrakło oczywiście rozdania medali na zakończenie poszczególnych dyscyplin pływackich. Było dużo radości, która wszystkim się udzielała, nawet przegranym, choć na dobrą metę tego dnia nie było tam żadnych przegranych.Każdy z zawodników coś otrzymał, jak nie medal, to oklaski i słowa uznania.

Publika również nie zawiodła.Choć owego dnia było dość zimno i dodatkowo prószył śnieg, wielu i tak się pojawiło dopingować, jak nie znajomego, to syna. Taras dosłownie pękał w szwach, a ludzi nadal przybywało. Sam byłem zdziwiony taką popularnością Serduszkowych Zawodów Pływackich. Warto również wspomnieć, że ten event odbywał się w ramach Igrzysk Dzieci, Igrzysk Młodzieży Szkolnej oraz Licealiady.

Tak oto zakończył się oficjalny wstęp do 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dla niektórych było to tylko mało znaczące wydarzenie, nie warte uwagi. Ale dla tej rzeszy ludzi podczas zawodów było to coś na czym musieli być. Kibicowali, śmiali się i przeżywali to zdarzenie ze wszystkimi obecnymi.  A czy właśnie nie o to chodzi w organizowaniu takich imprez okolicznościowych? Aby ludzie zaczęli cenić się nawzajem, aby pokazać sobie wzajemnie, że okazywanie sobie uczuć to nie słabość, ale nasza siła.

Jakub Sobczyk