Rewolucja w polskich aptekach?!

Na czym ma polegać rewolucja w polskich aptekach  – serwis Fakty.tvn.24.pl informuje, że farmaceuci dostaną niedługo nowe uprawnienia. Będą mogli wypisywać recepty oraz prowadzić leczenia, tylko w węższym zakresie niż dyplomowani lekarze i do tego w szczegółowym opisanym zakresie. Czy przypadkiem z nowymi  uprawnieniami faramaceuci nie obciążą doktorów medycyny, których  w Polsce jest zdecydowanie za mało.

Aptekasz jak lekarz ? Wizytę w aptece możemy porównać do zakupów w sklepie. Podczas nich klient podchodzi do okienka i prosi o następujące wyroby lecznicze, dermokosmetyczne, czy higieniczne. Jednak za niedługo ma się to zmienić.  Farmaceuci otrzymają pewne uprawnienia, które pozwolą na doradztwo terapeutyczne. Będą oni musieli poświęcić więcej czasu dla każdego pacjenta w celu udzielenia tak zwanych “małych porad medycznych”, dzięki temu zostaną zmniejszone kolejki do lekarzy, ale z drugiej strony będzie to na pewno bardziej problematyczne dla pacjentów, klientów aptek. Czy w tej sytuacji wizyty punktach znaczenie się nie wydłużą?

O nowym pomyśle rządzących wypowiedziała się dla telewizji TVN Małgorzata Gałązka-Sobotka z Rady Narodowego Funduszu Zdrowia: Wyszlibyśmy tylko i wyłącznie z prostej usługi dostarczenia farmaceutyku, a weszlibyśmy w poradę farmaceutyczną. Na chwile obecną farmaceuci mogą jedynie doradzić w niektórych kwestiach np : zasugerować tańszy odpowiednik leku, który ma taki sam składnik jak droższy produkt lub poinformować, że pewnych leków nie należy ze sobą łączyć. Może też wystawiać tzw. recepty farmaceutyczne (w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta).

Od kiedy będą zmiany? – Prace nad projektem trwają, bo kwestia zdrowia i pomocy pacjentów jest najważniejsza. Jakie uprawnienia otrzymałby farmaceuta? Dzięki uruchomionemu systemowi komputerowemu miałby wgląd w historię choroby pacjenta ale co istotne, może on się nie zgodzić na to, żeby w aptece omawiana była jego choroba. Po dobrowolnej konsultacji z pacjentem, farmaceuta mógłby zaproponować zmianę leku lub nawet jego wycofanie w terapii. Zachodzi jeszcze jedno pytanie! Czy takie uprawnienia otrzymają wyłącznie magistrzy farmacji?