Parking pod Kauflandem tylko dla klientów sklepu.

Wypełniony non stop po brzegi parking przed sklepem Kaufland na ul. Lwowskiej w Tarnowie wkrótce nie będzie już darmowy. Sieć postanowiła zadbać o to, by robiący zakupy mieli gdzie zostawiać samochody. Widok parkomatów zmroził z kolei mieszkańców okolicznych blokowisk, którzy dotąd korzystali ze sklepowego parkingu, bo alternatywy na osiedlu nie mają żadnej.

Od kilku dni klientom przyjeżdżającym na parking sklepu przy ul. Lwowskiej rzuca się w oczy kilka ustawionych na placu parkometrów. Na razie są jeszcze osłonięte kartonami i folią. Od kiedy postój będzie płatny? Od poniedziałku (24 lutego) Kaufland nie odpowiedział na nasze pytania.

Od trzech tygodni parkomaty działają już na oddalonym o kilkaset metrów parkingu obok Lidla. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, urządzenia przy Kauflandzie zostaną uruchomione od marca. Parking ma być płatny przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Sieć stosuje takie rozwiązanie obok niektórych swoich sklepów w kraju. Przyjeżdżający na zakupy muszą pobrać bilet. Dwie pierwsze godziny postoju są dla nich darmowe. Za kolejne naliczana jest opłata. Np. obok Kauflandu w Nowym Sączu to 4 zł za godzinę. Za brak biletu grozi tam kara w wysokości 50 zł.

Od pracowników sklepu słyszymy, że ograniczenia na parkingu były konieczne, bo mnóstwo kierowców, którzy nie są klientami, pozostawia tam auta na wiele godzin. – Połowa stojących tu samochodów należy do okolicznych mieszkańców albo pracowników pobliskich firm i instytucji – mówi jedna z pracownic.

To, że w ciągu dnia trudno zaparkować przed sklepem przyznają też klienci. – Czasem trzeba trzy razy okrążać plac zanim zwolni się miejsce postojowe – przyznaje Janina Gąciarz. Liczy, że wprowadzenie opłat zmniejszy tłok.

To co cieszy klientów, martwi mieszkańców okolicy. Wieczorami, kiedy sklep jest już zamknięty, na parkingu wciąż stoi ponad setka samochodów. Należą do lokatorów bloków przy ulicy Lwowskiej oraz Skowronków.

– W okolicy jest tak mało parkingów, że auta się po prostu nie mieszczą. Niektórzy zmuszeni są zostawiać pojazdy na drogach pożarowych, co kończy się mandatami od straży miejskiej. Jak będą ograniczenia na parkingu Kauflandu, to nie wiem, gdzie będziemy parkować – martwi się Dariusz Baciak, mieszkaniec bloku przy ul. Skowronków. Od dawna, wspólnie z innymi mieszkańcami, domaga się od miasta budowy dodatkowych parkingów na osiedlu.

Magistrat nie ma informacji o planowanych ograniczeniach na parkingu Kauflandu. – To teren prywatny – podkreśla Artur Michałek, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie. Dodaje, że miasto stara się ulżyć doli zmotoryzowanych mieszkańców. W tym roku ma powstać kilkanaście nowych miejsc postojowych na ul. Skowronków. – Po remoncie ulicy Bocznej również zwiększyła się ilość miejsc parkingowych – mówi Michałek.

To jednak kropla w morzu potrzeb. – Kilkanaście miejsc nie rozwiąże sytuacji. Może będziemy zostawiać samochody koło urzędu miejskiego i wtedy pokażemy, że brakuje parkingów? – irytuje się Dariusz Baciak.

Jakub Kwaśny, przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie, sam do niedawna mieszkał w bloku po sąsiedzku z Kauflandem. Przypomina sobie, że gdy budowano market, sieć deklarowała, iż część parkingu miała być do dyspozycji mieszkańców okolicznych bloków. – Gorąco apeluję do obecnych właścicieli Kauflandu, aby pamiętali o obietnicy złożonej przed laty – mówi Kwaśny.

źródło: www.gazetakrakowska.pl