Ostatnie dni wyjątkowej wystawy szkła – finisaż w niedzielę.

Biuro Wystaw Artystycznych zaprasza i jednocześnie informuje, że w Pałacyku Strzeleckim obejrzeć można tylko do niedzieli, 24 października po raz ostatni wyjątkową wystawę szkła artystycznego. Artystka Marta Wojciechowska spotka się z publicznością o godzinie 15.00 i oprowadzi po wystawie w ramach finisażu.

O wystawie
Marta Wojciechowska to artystka o niespożytej wyobraźni twórczej. Świetna wystawa „Szklane historie” jest tego doskonałym dowodem. Trzeba ją zobaczyć koniecznie, z pewnością nie zostawi nikogo obojętnym. A to w dzisiejszych czasach rzecz niezwykła – dr Hanna Wajda-Lawera, Centrum Dziedzictwa Szkła Krosno

Szkło znane jest ludzkości od zawsze, uważa się – wedle romantycznej legendy – że to Feniccy kupcy wytopili szkło całkiem przypadkowo przy ognisku, na piaszczystym wybrzeżu ok. 5000 r. p.n.e. Jeszcze wcześniej znany był ludzkości obsydian, minerał zwany „smoczym szkłem”, używany przez niektóre cywilizacje rytualnie i wykorzystywany po dziś dzień, przez chirurgów. Tak trwa podróż przez średniowieczne faktorie, w których pozyskiwane szkło, było towarem luksusowym, artystyczne szkło weneckie, aż do naszych czasów i metody produkcji idealnie płaskiej tafli szkła wynalezionej przez sir Alastaira Pilkingtona (skąd szyby w naszych samochodach).
Tarnowskie BWA zaprasza na wystawę Marty Wojciechowskiej, gdzie szkło przybiera różne formy i kształty, spowalniając światło i czas. Artystyczne wizje i pomysły nieczęsto możemy dziś podziwiać w galeriach sztuki, ze względu na trudny i mozolny warsztat artysty, a właściwie rzemieślnika, szklarza – władcy ognia. Region tarnowski od dawna słynął z okolicznych hut wytapiających, przedmioty codziennego użytku, dlatego tym bardziej warto odwiedzić pałacyk w Parku Strzeleckim i udać się w tą podróż – Miłosz Onak – Dział Organizacji Imprez BWA Tarnów.

Wystawa pojedzie dalej
Grudzień 2021 – marzec 2022 wystaw w nowej odsłonie „Szklane historie II” będzie prezentowana w Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie.

Katalog
Powstaje polsko-angielski katalog, który wkrótce będzie dostępny – z dokumentacją zdjęciową „Szklanych historii” oraz tekstami. Projekt katalogu: Joanna Janik. Wydawca: BWA Tarnów. Katalog współfinansowany przez Miasto Tarnów. Mecenasem katalogu jest adwokat Bogusław Filar.

Bio artystki
Marta Wojciechowska ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Ceramiki i Szkła, dyplom obroniła w 1997 roku, w pracowni prof. Małgorzaty Dajewskiej i prof. Alojzego Gryta. Zrealizowała kilkadziesiąt wystaw indywidualnych oraz wzięła udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych. Otrzymała Stypendium Twórcze Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2020/2021). Od 1999 roku prowadzi Pracownię Autorską, specjalizującą się w projektowaniu i realizacji szkła unikatowego oraz szkła użytkowego.
www.wojciechowska.art.pl
www.glassmour.com

Szkło traktuję jako materiał rzeźbiarski, chcę wydobyć jego efemeryczne piękno. Wykorzystuję naturalny sposób zachowania się tego niezwykłego materiału. Szkło jest doskonałe samo w sobie, staram się nie zagłaskiwać jego blasku, pokazać charakter a nie ozdabiać. W trakcie procesu twórczego rozwiązania oczywiste nie są dla mnie satysfakcjonujące. Lubię wyzwania, lubię element zaskoczenia, zabawę ze szkłem i znaczeniem, wydźwiękiem danej pracy. Lubię zmieniać kontekst i patrzeć na szkło i świat z dystansem. Czasem jestem szklarzem, czasem rzeźbiarzem czy projektantem. Przerabiam w szkle swoje emocje, przeżycia, spotkanych ludzi, naturę. Szkło to wyrazisty materiał rzeźbiarski, wyrafinowany i „śliczny” sam w sobie. Pokazanie dekoracyjności i urody szkła wydaje mi się zbyt proste i oczywiste. Wolę potraktować szkło jako materiał kruchy i ulotny jak powietrze, woda czy lód, który na chwilę zamyka tajemnicę, by później ją uwolnić. Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Opisy instalacji szklanych na wystawie
NIEPAMIĘĆ
Instalacja jest osobistą wypowiedzią artystki na temat braku pamięci lokalnej o badanych przez nią hutach. Symbolem braku pamięci stały się szklane supełki. Ta przekorna forma ma stawiać na drugim biegunie ludzi, którzy pieczołowicie pielęgnują lokalne historie. Supełki zostały nieregularnie nanizane na drut, ta nieregularność rozmieszczenia szklanych elementów nie jest przypadkowa, ma imitować oś czasu z zaznaczonymi wydarzeniami, o których wiemy. Puste miejsca symbolizują natomiast brak informacji. Asymetria ułożenia przedkłada się na nierówny, niesystematyczny rozwój szklarstwa na przestrzeni dziejów. Skośne kierunki oraz wielokrotność linii podkreślają brak kontynuacji tradycji i ciągłości chronologicznej w rozwoju szklarstwa, obrazują także niezależność i indywidualizm każdej z hut. Prezentowana instalacja składa się z około 600 sztuk supełków, w wielkości od 5 cm do 15 cm. Każdy jest inny, ponieważ formowane są techniką z tzw. „wolnej ręki”.

BANIE
Pracę cechuje minimalizm, prostota i wyraziste rozwiązania. Autorka eksploruje kształt kuli, widząc w niej kształt idealny, bryłę, która łączy to, co pozornie niemożliwe: najmniejszą powierzchnię i największą objętość. Kształt kuli nie jest tutaj przypadkowy, aby uformować szkło w jakikolwiek kształt techniką dmuchania, hutnik nabiera z wanny porcję szkła i delikatnie rozdmuchuje – jest to tzw. „pierwsza bańka”. W następnych etapach kształt modeluje się według rygoru technologicznego (dotyczy to wszystkich dmuchanych kształtów, również kanciastych i nieobrotowych). Skoro więc zawsze pierwsza jest kula, autorka użyła właśnie tego kształtu do wyrazistego zobrazowania początków szklarstwa. Instalacja składa się z dwudziestu dużych, bezbarwnych kul o średnicy od 18 do 50 cm, pustych w środku, wykonanych metodą hutniczą z tzw. „wolnej ręki”. Każda z kul jest inna, żadna nie jest doskonała, wszystkie posiadają jakiś rodzaj deformacji powodujący nierównomierne rozłożenie masy szklanej, co daje ciekawe efekty optyczne.

CZARNE
Czarne stanowi ciąg rozważań o kształcie idealnym, czyli kuli jako początku wszystkiego. Czarna moc zdecydowanie pozostaje w opozycji do bezbarwnego przeciwnika. Bezbarwny może znaczyć czysty, klarowny i idealny, ale można określić go jako nijaki, miałki i niekonstruktywny. Czarna moc to wyjątkowość, czarna perła, czarny koń albo czarna dziura czy czarny charakter. Odczytanie intencji, który kolor ma większą moc okazuje się osobistą interpretacją odbiorcy dzieła. Czarne jest wypowiedzią artystki na temat kontynuacji versus domknięcia pewnego etapu w rozpatrywanym zagadnieniu, tj. rozwoju szklarstwa w Małopolsce i na Podkarpaciu. Na ziemiach polskich od XIV wieku rozpoczęły swoją działalność małe leśne huty szkła, na przełomie XV i XVI wieku nastąpił największy rozkwit hutnictwa, by w wieku XVII wykruszać się i stopniowo zanikać. W XVIII wieku zaczęto otwierać wielkie zakłady produkujące szkło: fabryki, które podniosły wytwórczość szklarską w Polsce na nieznany dotąd poziom. Wobec istnienia wielkich przedsiębiorstw, rola małych hut leśnych w globalnej produkcji szkła staje się działalnością niszową i nieopłacalną. Instalacja składa się z 45 sztuk czarnych kul o średnicy od 18 do 50 cm, pustych w środku, wykonanych metodą hutniczą z tzw. „wolnej ręki”. To kontynuacja/antyteza instalacji pt. Banie, stanowiąca jej odbicie lustrzane lub otwierająca polemikę z dwóch przeciwległych biegunów. Układ ma sugerować ustawienie przeciwników na szachownicy, z wystawionymi w trakcie gry figurami.

KAŁUŻE
Dla zachowania spójności charakteru całej wystawy artystka zdecydowała się na ustawienie kompozycji w przeciwwadze, w tym przypadku Kałuże korespondują z instalacją Czarne. Zamysł ten nie jest przypadkowy. Czarne kule wykonane są w hucie techniką dmuchania, czyli szkło formuje się rozdmuchując porcję gorącego szkła. Kałuże natomiast zostały zrobione w piecu fusingowym, gdzie szkło modeluje się w zupełnie inny sposób, mianowicie w zamkniętej komorze temperatura działa od góry, jakby wygniata szkło. Jeśli czarna kula zostałaby poddana obróbce w piecu fusingowym zostałby z niej czarny kleks, czarna kałuża. Jest to obraz drastycznej deformacji, nawet rodzaj dekonstrukcji. W kontekście rozpatrywanych przez autorkę zagadnień o rozwoju szklarstwa natychmiast nasuwa się skojarzenie z czarnymi plamami w historii, kleksami na jej kartach, które skutkują lukami albo wręcz wyrwami w ciągłości przekazu. Instalacja Kałuże zbudowana jest z czarnych wylewek szklanych o nieregularnych, miękkich obrysach przypominających kleksy ze smoły. Każda kałuża ma inny kształt, wykonane zostały techniką fasingu, ogółem jest ich 67.

MUCHOŁAPKA
Inspiracją do wykonania tej instalacji był szklany przedmiot o nazwie muchołapka, czyli rodzaj tradycyjnej pułapki na muchy, w formie baniastego naczynia. Artystka postanowiła zrealizować tę dowcipną instalację. Jest ona rodzajem żartu, ma wprowadzić trochę luzu w całą atmosferę wystawy. Instalacja Muchołapka składa się z 31 figurek przeskalowanych i zdemonizowanych czarnych, szklanych much. Muchy także zostały wykonane w piecu fusingowym, po wypale zostały poddane obróbce na zimno (szlifowanie, klejenie, grawerowanie). Są przeskalowane w stosunku do normalnego owada, ich wielkość mieści się między 10 a 20 cm.

Bilety:
5 zł (normalny), 3 zł (ulgowy), 1 zł (bilet czwartkowy), wstęp wolny dla dzieci do lat 7

*Przypominamy, że w galerii obowiązuje zasłonięcie nosa i ust oraz zachowanie dystansu społecznego.

Ewa Łączyńska-Widz, dyrektorka, Biuro Wystaw Artystycznych w Tarnowie