Obowiązkowe maseczki w szkołach?

Wciąż trwają ożywione dyskusje, czy MEN wprowadzi w szkołach obowiązek noszenia maseczek przez uczniów i nauczycieli. Jeszcze wczoraj minister Piontkowski twierdził, że takiego obowiązku raczej nie będzie, ale ministerstwo rozważy jeszcze tę sprawę.

Decyzja właśnie zapadła. Dzisiaj, w czwartek 27 sierpnia, minister Piontkowski wypowiedział się na antenie Polskiego Radia w sposób następujący: „Rozważaliśmy jeszcze raz, co zrobić z obowiązkiem noszenia maseczek i pierwotnie wskazaliśmy, że takiego obowiązku nie będzie. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne, bardzo wąskie korytarze, wielkość szkoły bądź stan zagrożenia epidemicznego będzie wskazywał na to, że trzeba będzie podjąć jakieś dodatkowe środki ostrożności, to wtedy dyrektor chyba powinien zalecić osłony nosa i ust w miejscach wspólnych – w korytarzach, klatkach schodowych i szatniach.”.

Jak widać z powyższej wypowiedzi, decyzję o wprowadzeniu maseczek mają podjąć dyrektorzy szkół, według własnego rozeznania bądź z porozumieniu z sanepidem. Wygląda jednak na to, że bez względu na zarządzenia dyrektorów, większość rodziców uzna, że najbezpieczniej dla dziecka będzie maseczkę nosić, choćby nawet było to nieobowiązkowe. Tak przynajmniej można wywnioskować z opinii, wyrażanych chociażby w social mediach. Nie jest też wykluczone, że sami rodzice mogą naciskać na dyrektorów, by ten obowiązek wprowadzili. Jakkolwiek na to spojrzeć, to na dyrektorów szkół spada odpowiedzialność za wymóg noszenia maseczek lub jego brak. I jedno również jest pewne – niewiele zostało im czasu na podjęcie decyzji i ogłoszenie jej uczniom i ich rodzicom oraz pracownikom placówek.