“Niebezpieczne pułapki” w Śmignie.
Ponad 70- letnia kobieta została poważnie ranna w wyniku wybuchu w Śmignie – sprawę prowadzi i analizuje tarnowska policja. Funkcjonariusze zatrzymali syna poszkodowanej kobiety, który domowym sposobem skonstruował niebezpieczne pułapki na krety i założył w ogrodzie.
Mieszkaniec Śmigna na swojej posesji postanowił ,,zainstalować” własnej roboty pułapki na krety, w których umieszczone były ładunki wybuchowe. Niestety przypadkowo na jedną z nich nadepnęła matka 44-letniego mężczyzny. Siła wybuchu była na tyle mocna, że doznała ona rozległego urazu prawej nogi. Kobieta została natychmiastowo przetransportowana do szpitala św. Łukasza w Tarnowie, gdzie została poddana skomplikowanej operacji. Lekarzom niestety nie udało się uratować nogi i musieli ją amputować. Stan zdrowia pacjentki jest dobry i wciąż przebywa w szpitalu na leczeniu. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci i pirotechnicy z Krakowa, którzy zabezpieczyli materiały wybuchowe. 44-latkowi grożą zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu matki oraz posiadania broni i nielegalnego wytworzenia materiałów wybuchowych. – Czekamy jeszcze na opinię biegłego medyka sądowego o stopniu obrażeń pokrzywdzonej – mówi Marcin Stępień, Prokurator Rejonowy w Tarnowie. Jak się okazało w 2016 roku winowajca był już sądzony za posiadanie broni, materiałów wybuchowych a także za nie legalnie ich tworzenie – za co sąd skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.
