Maks Kwapień w półfinale The Voice of Poland!

W pierwszym odcinku The Voice of Poland transmitowanym na żywo Maks Kwapień, wokalista hardrockowej grupy K.A.C, po raz pierwszy w programie zaprezentował się w polskim repertuarze. Zaśpiewał utwór „O! Nie rób tyle hałasu” Maanamu i udowodnił, że jego głos jest wielobarwny i bezkonkurencyjny, albowiem miejsce w półfinale zapewniło mu już głosowanie widzów.

Od początku swojego udziału w programie Maks świetnie sprawdzał się w kobiecym repertuarze – Aretha Franklin, Janis Joplin, a w pierwszym odcinku „Live” Kora. Jedynym wyjątkiem był utwór „Knockin’ on Heaven’s Door” Boba Dylana w aranżacji Guns N’ Roses. Wszystkie dotychczasowe występy tarnowianina nie pozostawiały wątpliwości, że będzie konsekwentnie poruszał się po świecie muzyki rockowej, ponieważ jest świadomym artystą uzbrojonym we własne, przemyślane pomysły. Znajduje się na takim etapie, że mógłby spokojnie wejść do studia, oczywiście wraz z zespołem, i zacząć nagrywać pełnokrwisty hardrockowy materiał, który wypełniłby po brzegi kluby muzyczne podczas trasy promującej wydawnictwo. Po „Nokautach” Piotr Cugowski mówił, że wybierze dla swojego podopiecznego taką piosenkę, w której będzie mógł pokazać również swój naturalny głos. I owa koncepcja została zrealizowana w stu procentach. Przebój Maanamu pozwolił Maksowi na poruszanie się po różnych barwach i tonacjach, a także na rock’n’rollowe szaleństwo.

Tak ogromnych emocji nie przeżyłem jeszcze nigdy, ale pełne skupienie pozwoliło mi na danie dobrego występu – powiedział po zejściu ze sceny Maks.

Po występach wszystkich uczestników z drużyny Piotra Cugowskiego zostały zamknięte linie telefoniczne, zaś po kilku minutach Tomasz Kamel otworzył kopertę zawierającą wyniki głosowania telewidzów i okazało się, że to właśnie frontman K.A.Ca zaskarbił sobie ich największą sympatię. Drugie miejsce w półfinale zależało od samego trenera, który postawił na Dianę Ciecierską, co oznacza, że za tydzień dojdzie do pojedynku dwóch mocnych rockowych głosów.

Live’y to zupełnie inny poziom rywalizacji i realizacji show. Dla Maksa było to o tyle łatwiejsze, że uwielbia występy na żywo, jak cały K.A.C. Natomiast na pewno łatwiejsza od poprzednich nie była piosenka, którą zaśpiewał. Mimo to Maks zrobił to, co robi najlepiej, czyli stworzył elektryzujące, rock’n’rollowe show – mówił po ogłoszeniu wyników Karol Podsiało, basista zespołu K.A.C.

Przed wejściem na scenę Maksa na ekranach pojawił się filmik, w którym widzowie telewizyjnej dwójki mogli zobaczyć m.in. tarnowski Rynek oraz Stadion Miejski w Tarnowie, który za sprawą żużlowców miejscowej Unii jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w mieście.

O finał dziewiątej edycji The Voice of Poland Maks powalczy już w najbliższą sobotę.

Krystian Janik

Zdjęcia: The Voice of Poland