Komisja Rewizyjna przeciwko absolutorium dla prezydenta. Czy Roman Ciepiela może zostać odwołany?

Trwa spór prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli z miejskimi radnymi. Tym razem kością niezgody stał się wniosek o udzielenie włodarzowi Grodu Leliwitów absolutorium z wykonania budżetu. Komisja Rewizyjna, głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Naszego Miasta Tarnów zdecydowała, że zarekomenduje radzie uchwałę odmawiającą aprobaty dla działań prezydenta, w zakresie realizacji planu finansowego gminy.

W skład Komisji Rewizyjnej wchodzi siedmioro radnych. Trzy głosy ma w niej Koalicja Obywatelska, a po dwa PiS oraz NMT. Wobec absencji Krystyny Mierzejewskiej (KO) w głosowaniu wzięło udział tylko sześć osób. Za udzieleniem absolutorium opowiedzieli się: Kinga Klepacka i Sebastian Stepek, natomiast przeciwko byli: Dawid Solak, Józef Gancarz, Piotr Górnikiewicz i Grażyna Barwacz. Tym samym, kolejny raz rolę języczka uwagi odegrali członkowie Naszego Miasta Tarnów. Ugrupowanie to, podpisało z Koalicją Obywatelską i Romanem Ciepielą porozumienie programowe, jednak w najbardziej drażliwych kwestiach często opowiada się po stronie opozycji. Taką postawę radni NMT tłumaczą brakiem wywiązywania się przez prezydenta z podpisanego porozumienia.

Ostateczną decyzję dotyczącą absolutorium podejmie pełny skład rady miejskiej, podczas sesji zwołanej na 19 czerwca. Tego samego dnia odbędzie się dyskusja na temat opublikowanego niedawno Raportu o stanie miasta za 2018 rok oraz na temat sytuacji finansowej Tarnowa.

Wśród najczęstszych zarzutów formułowanych wobec Romana Ciepieli przez lokatorów Sali Lustrzanej pojawia się niezrealizowanie zakładanych dochodów miasta, brak rozpoczęcia niektórych planowanych inwestycji oraz niedostateczną skuteczność przy pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Magistrat z kolei broni się, że wykonanie budżetu pozytywnie oceniła Regionalna Izba Obrachunkowa i zwraca uwagę na polityczne motywy decyzji tarnowskich rajców.

Nieudzielenie prezydentowi absolutorium jest przesłanką pozwalającą na rozpoczęcie procedury zmierzającej do rozpisania referendum odwołującego włodarza miasta, o ile taka sytuacja nastąpi dwa razy z rzędu. Prezydent jest jednak chroniony 9 miesięcy po rozpoczęciu kadencji oraz 9 miesięcy przed jej zakończeniem.

Wobec tego, wybrany w listopadzie Roman Ciepiela może być jeszcze spokojny o zachowanie stanowiska. W przyszłości, aby takie referendum doszło do skutku, musiałoby w nim wziąć udział co najmniej 3/5 liczby głosujących, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych. Prezydent zostanie odwołany, gdy spośród ważnych głosów więcej będzie za jego odwołaniem niż przeciw.