Kolejne trzy punkty na koncie Jaskółek.

Unia Tarnów, po niezwykle emocjonującym spotkaniu, pokonała Watrę Białka Tatrzańska 2:1. Obie bramki dla Jaskółek padły w doliczonym czasie gry.

Od samego początku piłkarze Watry postawili tarnowianom twarde warunki. Przyjezdni zaczęli odważnie, kilkakrotnie stwarzając zagrożenie pod bramką Łukasza Lisaka. Gospodarze dobrą okazję mieli, kiedy pod dośrodkowaniu z prawej strony boiska głową do Dominika Wardzały zagrywał Kamil Tyrka, jednak golkiper gości wyłapał futbolówkę. Kąśliwy strzał na bramkę Piotra Tomasika oddał także Roman Vorobei, jednak i tym razem bramkarz Watry nie miał problemu z obroną. Blisko objęcia prowadzenia biało-niebiescy byli też po strzale Artura Białego. Niewykorzystane sytuacje Jaskółek zemściły się tuż przed końcem pierwszej połowy, kiedy to bramkę do szatni zdobyli goście i to oni w lepszych nastrojach udali się na przerwę.

Po zmianie stron ekipa z Podhala nie odpuszczała, dążąc do podwyższenia jednobramkowej przewagi. Brylował zwłaszcza Tariq Turay Aruna, który kilka razy popisał się efektownymi dryblingami. Po jednej z takich akcji i wyminięciu kilku obrońców Unii, przyjezdni byli bardzo blisko drugiego trafienia, jednak na szczęście dla Jaskółek piłka po strzale głową nie wpadła do siatki Łukasza Lisaka.

Tarnowianie cały czas dążyli do zdobycia gola wyrównującego. Dogodną sytuację miał Artur Biały, który po dośrodkowaniu otrzymanym od Szymona Adamskiego, zaprezentował efektowne nożyce. Bliski pokonania bramkarza Watry był także Łukasz Popiela, uderzając głową po wrzutce Kacpra Nytko. Goście cały czas umiejętnie się bronili, wyprowadzając groźne kontrataki. Ostatnie dziesięć minut to już prawdziwy szturm na bramkę Tomasika. W 87 minucie gry drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Rafał Kostrzewa i drużyna z podhalańskiej miejscowości kończyła mecz w dziesiątkę. Osłabienie gości bezlitośnie wykorzystali tarnowianie. Wyrównanie dał duet Nytko-Popiela. Po dośrodkowaniu tego pierwszego, napastnik Jaskółek strzałem głową zmusił golkipera Watry do kapitulacji. Na celebrowanie gola nie było jednak czasu i Jaskółki pognały w kierunku linii środkowej boiska, by jak najszybciej wznowić grę. Prawdziwa eksplozja radości nastąpiła za to kilka minut później, kiedy po rzucie rożnym wykonanym przez Vorobeia, gola na wagę zwycięstwa zdobył Mateusz Nowak. Przyjezdni próbowali jeszcze odpowiedzieć rozpaczliwym atakiem, ale nie przyniósł on dla nich zamierzonego efektu i sędzia główny zakończył spotkanie.

Dzięki piorunującej końcówce i dwóm bramkom zdobytym głową w doliczonym czasie gry, tarnowianie obronili twierdzę Jaskółcze Gniazdo i dopisali na swoje konto kolejne trzy punkty. Dla podopiecznych Daniela Bartkowskiego jest to czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu. Ambicji i woli walki nie można odmówić także przyjezdnym, którzy w Tarnowie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i wspólnie z piłkarzami Jaskółek stworzyli emocjonujące widowisko.

Unia Tarnów – Watra Białka Tatrzańska 2:1 (0:1)

Unia: Lisak – Malisz, Oszust (62’ Popiela), Węgrzyn – Adamski (90’ Kasprzykowski), Ostrowski, Orlik, Tyrka (73’ Nowak) – Vorobei (90’ Leżoń), Biały, Wardzała (68’ Nytko)

Watra: Tomasik – Kuchta, Bałos, Koprowski, Kostrzewa, Spike Gill, R. Mroszczak (68’ Sarna), Aruna, Bartos, Zubek, Souza (88’ B. Mroszczak)

Bramki dla Unii: Popiela, Nowak

Żółte kartki: Bałos, Kostrzewa 2x, Spike Gill

Czerwona kartka: Kostrzewa (druga żółta)

Mateusz Nytko – zksunia.tarnow.pl