Już za tydzień w Tarnowie dojdzie do zbrodni…

A wszystko za sprawą Krystiana Janika i jego powieści kryminalnej – „Pomsta. Opowieść z dziejów miasta Tarnowa”. Będzie to pierwszy w Polsce kryminał staropolski. Powieść przeniesie czytelnika do barokowego Tarnowa. W owym czasie pieczę nad miastem sprawowali Lubomirscy, a granice wyznaczały mury obronne.

Badania przeprowadzone przez GUS donoszą, że Tarnów jest miastem o największej liczbie przestępstw w Polsce. Żywię nadzieję, że po premierze mojego kryminału Tarnów stanie się literacką stolicą zbrodni– powiada Krystian Janik.

Krystian Janik w swoim kryminale sięga również do miejskich legend, które ocierają się o rzeczywistość.

„Pomsta” jest poniekąd powieścią historyczną, ponieważ rozgrywa się w czasach minionych. Obok bohaterów fikcyjnych pojawiają się postacie żyjące w dawnej Rzeczypospolitej. Jednakże najważniejszą postacią historyczną przemierzającą karty opowieści jest strach człowieka doby staropolskiej. Tarnów jest miastem skrywającym wiele niewyjaśnionych dotąd tajemnic. Bohaterowie mojego kryminału staną z nimi oko w oko… – dodaje Autor.

Opis:

Pierwszego kwietnia 1700 roku na tarnowskim cmentarzu zostaje odnalezione ciało adepta szkółki kolegiackiej. Pierś nieboszczyka przebija namogilny krucyfiks. Ziarno niepokoju zasiewa miejscowy medyk, który podejrzewa, że zbrodni nie dokonał człowiek.

Morderca, nazwany Krzyżowcem, niczym zjawa porusza się po mieście. Mieszkańcy upatrują w nim samego diabła. Pojawiają się kolejne trupy. Nikt nie wychodzi na ulice po zapadnięciu zmroku.

Do Tarnowa przybywa Bartosz Sędowicz i dołącza do prowadzących śledztwo. Tenże wytrawny staropolski detektyw będzie musiał zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale również z mroczną tajemnicą miasta…

„Pomsta. Opowieść z dziejów miasta Tarnowa” trafi do księgarń 23 sierpnia. Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Novae Res.

 

https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=pomsta_opowiesc_z_dziejow_miasta_tarnowa,druk

Zdjęcie: Krystian Janik na tle tarnowskiego Ratusza w obiektywie Mateusza Bortlika