Jednym smutek, innym radość

To co jeszcze tydzień temu wydawało się czystą abstrakcją i złym snem miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. W sobotę Bruk-Bet Termalica Nieciecza pożegnała się z Lotto Ekstraklasą i w przyszłym roku zagra na jej zapleczu. A wystarczyło tylko i aż zremisować… 

Porażkę w meczu o życie z innym zespołem zagrożonym degradacją – Piastem Gliwice można wytłumaczyć, bo to jest sport i wszystko może się zdarzyć. Ale styl w jakim Słoniki rozstają się najwyższą klasą rozgrywkową już trudno zaakceptować. Bo jak nazwać porażkę 0:4 w najważniejszym spotkaniu sezonu. Niecieczanie oddali po prostu mecz bez walki. Presja niejednemu już spętała nogi więc może to jest jeden z powodów tak dramatycznego występu. 

Termalica nawet przez moment nie zagroziła Piastowi. To gospodarze prowadzili grę i zaczęli punktować przyjezdnych jeszcze przed przerwą. Kiedy przegrywa się 2:0 przeważnie rzuca się też na szalę wszystkie siły. Podopieczni Jacka Zielińskiego po przerwie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Tak naprawdę mieli jedną klarowną akcję, w której Vldislavs Gutkovskis w sytuacji sam na sam uderzył prosto w bramkarza. To i tak niewiele by zmieniło ponieważ wszystko działo się już przy praktycznie rozstrzygniętym wyniku. Szampany wróciły więc z powrotem do Małopolski. Miejmy nadzieję, że na odkorkowanie będą czekały tylko rok gdy w Niecieczy zapanuje euforia po natychmiastowym powrocie do grona najlepszych ekip w kraju. 

Piast Gliwice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:0 (2:0) 

1:0 – Mateusz Mak 23′ 

2:0 – Martin Bukata 35′ 

3:0 – Sasa Zivec 79′ 

4:0 – Gerard Badia 90′ 

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Aleksandar Sedlar, Jakub Czerwiński, Marcin Pietrowski – Tomasz Jodłowiec, Patryk Dziczek – Mateusz Mak (70′ Denis Gojko), Martin Bukata, Sasa Zivec (87′ Gerard Badia) – Michal Papadopulos (75′ Karol Angielski). 

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Dariusz Trela – Bartosz Szeliga, Mateusz Kupczak, Artem Putwicew, Vitalijs Maksimienko – Rafał Grzelak, Vlastimir Jovanović – Bartosz Śpiączka (6′ Roman Gergel), Florin Purece (53′ Samuel Stefanik), Szymon Pawłowski (81′ Łukasz Piątek) – Vladislavs Gutkovskis.   

Żółte kartki: Sedlar, Czerwiński, Dziczek (Piast). 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). 

To co nie udało się Termalice może się spełnić w przypadku Unii Tarnów. Druga z drużyn naszego regionu rękami i nogami broni się przed spadkiem z trzeciej ligi. Na razie wychodzi jej to nieźle. Zespół prowadzony przez Daniela Bartkowskiego osiągnął w sobotę bardzo cenne zwycięstwo nad wyżej notowaną Sołą Oświęcim. Jaskółki wygrały 4:0 i żartobliwie można napisać, że wcieliły się w rolę Piasta, a Soła zamieniła się koszulkami z Bruk – Bet Termalicą. Młody zespół Unii zajmuje aktualnie dwunastą lokatę i ma punkt straty do… Soły. Całe szczęście strefa spadkowa oddala się w szybkim tempie. Nad szesnastymi Karpatami Krosno tarnowianie mają sześć oczek przewagi. 

ZKS Unia Tarnów – KS Soła Oświęcim 4-0 (2-0) 

Bramki: 1-0 Hebda 37, 2-0 Nytko 44, 3-0 Sojda 71, 4-0 Tyrka 84.