Dźwięk przed słowem. Koncert Fortepianowy Roberta Maciejowskiego

31 października 1918 roku, w czwartkowy poranek, Tarnów jako pierwsze miasto polskie odzyskał niepodległość. Ten rok jest więc dla tarnowian wyjątkowy nie tylko dlatego, że minęło od tego wydarzenia równo sto lat, ale też ustanowione zostało święto „Tarnów. Pierwsze Niepodległe”, którego obchody rozpoczęły się już 30 października. Z tej okazji środowego wieczoru odbył się w Sali Lustrzanej koncert młodego, tarnowskiego pianisty, Roberta Maciejowskiego, który wraz z kwintetem smyczkowym wykonał dzieła Fryderyka Chopina oraz Ignacego Jana Paderewskiego. Projekt ten, „Paderewski, Chopin”, sfinansowany został z budżetu Miasta Tarnowa.

Robert Maciejowski, urodzony w Tarnowie w 1998, rozpoczął naukę gry na fortepianie w Zespole Szkół Muzycznych w Tarnowie w klasie Teresy Jarosz, mając 7 lat. Obecnie jest uczniem Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia w Tarnowie pod kierunkiem profesora Mirosława Herbowskiego, laureatem zarówno krajowych, jak i międzynarodowych konkursów pianistycznych, a także stypendystą nagrodzonym między innymi przez Prezydenta Miasta Tarnowa. Brał też udział w kursach mistrzowskich pod okiem wybitnych pedagogów. W pierwszej części koncertu wykonał Etiudy op. 25 Fryderyka Chopina – drugi z cykli jego etiud, skomponowany w latach 1835-1837 i dedykowany hrabinie Marii d’Agoult, kochance węgierskiego pianisty Ferenca Liszta – oraz dzieła Ignacego Jana Paderewskiego – „Au Soir” op. 10 no 1 z „Album de Mai. Scènes romantiques pour Piano”, „Caprice (genre Scarlatti) op. 14 no 3, a także Nocturne op. 16 no 4. Ciekawostką jest, że dziewiąta etiuda Chopina, nazywana „Motylem” – grana w odpowiednim tempie – trwa zaledwie niecałą minutę. Jednym z jej najbardziej znanych wykonawców był właśnie Ignacy Jan Paderewski, choć w swoich utworach wykorzystują ją nawet muzycy jazzowi. W drugiej części koncertu młodemu artyście towarzyszył niezwykle charyzmatyczny kwintet smyczkowy, w skład którego wchodzili: Angelina Kierońska i Paweł Wajrak (skrzypce), Karolina Stasiowska (altówka), Anna Podkościelna-Cyz (wiolonczela), oraz Sławomir Ujek (kontrabas). Wspólnie zagrali dla publiczności „I koncert fortepianowy” e-moll op. 11 Fryderyka Chopina. Nie był to jednak pierwszy koncert skomponowany przez tego niezwykle utalentowanego polskiego pianistę, jak mógłby sugerować tytuł. W rzeczywistości powstał jako drugi, w roku 1830, jednak został wydany wcześniej z dedykacją dla Friedricha Kalkbrennera. Z zachowanych listów, które kompozytor pisywał do Tytusa Woyciechowskiego, wiadomo też, że powstał on pod wpływem pierwszej miłości Chopina. Utrzymany więc jest w aurze romantycznej, pełnej młodzieńczego zapału, a momenty entuzjazmu i uniesień przeplatają się w nim z chwilami spokoju i refleksji, czy nawet rozmarzenia.

W „Szkicach do metody gry fortepianowej” Chopin napisał, że „Słowo rodzi się z dźwięku – dźwięk przed słowem”. Jednak zarówno ze względu na melodie, które wybrzmiały w Sali Lustrzanej środowego wieczoru, jak i emocje artystów oraz publiczności, nasuwa się nieodparte wrażenie, że dźwięki natomiast rodzą się – z uczuć. A tych nie brakowało tak w trakcie występu, jak i po nim, kiedy zachwyceni widzowie długo jeszcze gratulowali artystom i wyrażali swój podziw dla ich talentu i umiejętności.

Angelika Gieniec

Fot. Anna Kocik