Dwa szybkie uderzenia Tarnovii dały jej Puchar Polski na szczeblu TOZPN

Tarnovia zdobywcą Pucharu Polski na szczeblu TOZPN! Po wyeliminowaniu GLKS-u Gromnik i Metalu Tarnów, Pasy w finale spotkały się z kolejnym reprezentantem ligi okręgowej – Dunajcem Zbylitowska Góra. Zespół z ulicy Bandrowskiego tym razem również okazał się lepszy od przeciwników, wygrywając na ich boisku 2-1.

Mecz zaczął się od dwóch mocnych ciosów Tarnovii. W trzeciej minucie Łukasz Noga dośrodkował z prawej strony, do piłki dopadł Karol Kuczek i otworzył wynik spotkania. Gospodarze jeszcze nie pozbierali się po stracie pierwszego gola, a już przegrywali 0-2. Piotr Nowak uderzał na bramkę Dunajca, futbolówkę trącił jeszcze Wojciech Kuboń i wpakował ją do siatki. W 22 minucie piłkarze ze Zbylitowskiej Góry, którzy dotychczas byli niemal całkowicie skoncentrowani na defensywie, mogli zdobyć gola kontaktowego, jednak strzał zatrzymał się na słupku. Chwilę później Wojciech Kuboń był bliski ponownego wpisania się na listę strzelców, lecz jego uderzenie golkiper zdołał przenieść nad poprzeczkę. Przed zmianą stron boiska tarnowianie mogli jeszcze podwyższyć na sprawą Patryka Klicha, który minimalnie chybił po podaniu od Łukasza Nogi. Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja Tarnovii, która prowadziła całkowicie zasłużenie.

Podczas drugiej odsłony obraz gry uległ zmianie, ponieważ gospodarze coraz śmielej nękali wyżej notowanych rywali. Pierwszym ostrzeżeniem był strzał lewą nogą z 62 minuty, który trafił w słupek. W 71 minucie Dunajec dopiął swego. Kolejny stały fragment gry dla tej drużyny skończył się celną główką Marcina Sędlaka. Stracona bramka sprawiła, że końcówka dla Pasów była nerwowa, choć ekipa z IV liga miała również swoje okazje do podwyższenia. W 81 minucie Rafał Kozioł posłał piłkę obok słupka, a kilkadziesiąt sekund później jego próba została zablokowana. Swoja szansę miał również Igor Król, który obił poprzeczkę bramki Dunajca.

Fajnie weszliśmy w mecz. Dwa stałe fragmenty spowodowały że prowadziliśmy 2-0 i do 45 minuty mieliśmy wszystko pod kontrolą. Od 46 minuty Dunajec zagrał na dwóch napastników i wrzucał górne piłki, z którymi nie do końca sobie radziliśmy. Mieli również dużo stałych fragmentów i właśnie w ten sposób straciliśmy bramkę. Drugą połowę zagraliśmy bardzo słabo, było blisko remisu. Całe szczęście przetrwaliśmy napór i wygraliśmy mecz – powiedział Wojciech Gucwa, trener Tarnovii.

Wiedzieliśmy, że Tarnovia to jest mocny zespół i wiosną grają bardzo dobrze. Mieliśmy taki plan, żeby się wycofać i spróbować coś zagrać z kontry. Niestety dwie szybko stracone bramki ten plan nam zniweczyły. Śmielej ruszyliśmy w drugiej połowie. Zepchnęliśmy Tarnovię do defensywy i stwarzaliśmy więcej sytuacji. Brakło niewiele, bo można było ten mecz zremisować, ale graliśmy z dobrą drużyną i to nie wstyd z nimi przegrać – podsumował Wacław Maciosek, grający trener Dunajca Zbylitowska Góra.

Swoje rozstrzygnięcia miały już finały Pucharu Polski w podokręgach: Bochnia oraz Żabno. W pierwszym GKS Drwinia po serii jedenastek pokonał Bocheński Klub Sportowy. W drugim Wisła Szczucin wygrała z Polanem Żabno. Natomiast w podokręgu Brzesko, Jadowniczanka Jadowniki zmierzy się w finale z Arkadią Olszyny.

Dunajec Zbylitowska Góra – MKS Tarnovia 1-2 (0-2)
0-1 Kamil Kuczek 3′
0-2 Wojciech Kuboń 10′
1-2 Marcin Sędlak 71′

Tarnovia: Dawid Kubik – Łukasz Noga, Tomasz Marut, Marcel Nowak, Piotr Nowak (67′ Radosław Samojeden) – Patryk Klich (46′ Bartosz Tokarczyk), Wojciech Kuboń (58′ Wojciech Mącior), Mateusz Prokop (46′ Daniel Zaucha), Rafał Kozioł, Patryk Dydyk – Karol Kuczek (63′ Igor Król)