Drzemka – a wpływ na nasze zdrowie

Nie od dziś wiadomo, że „krótki sen”, bo tak należy interpretować drzemkę, ma korzystny wpływ na nasze zdrowie. Jak często i długo powinna trwać oraz którą porę w ciągu dnia wybrać? A najważniejsze, co nasz organizm może zyskać, jeśli wprowadzimy ją do codziennego życia lub mogliby to zrobić nasi pracodawcy?

Wiadomym jest jak wskazuje określenie drzemki, że powinna być to chwilowa, dzienna regeneracja w ciągu dnia trwająca około 15-30 minut. Po tym czasie niestety nasz organizm wpada już w sen głęboki. Niektóre osoby mówią, że nie są w stanie usnąć w ciągu dnia lub gdy się prześpią – czują się jeszcze bardziej zmęczone. Tak faktycznie może się stać, kiedy drzemka przerodzi się w długi ponadgodzinny sen. Wtedy zamiast wzmocnienia głowy, ducha i ciała mamy wrażenie ogólnego rozbicia i najchętniej położylibyśmy się dalej do łóżka. Pora kiedy ją odbywamy również ma znaczenie – nie należy jej sobie ucinać po 17.00-18.00. Każda wcześniejsza godzina popołudniowa jest dobra i nie zaburzy nocnego snu. Jeśli wstajemy wcześnie rano bo: pracujemy, uczymy się, prowadzimy dom, jednym słowy żyjemy bardzo intensywnie to drzemka zwyczajnie nam się należy i dobrze, aby codziennie się u nas pojawiła. Ale naukowcy udowodnili, że jeśli występuje ona 2-3 razy w tygodniu to również dobroczynnie odbije się na naszym zdrowiu.

Dzięki takiej krótkiej regeneracji zapewniamy ochronę układu nerwowego i krążenia, zmniejszając ryzyko wystąpienia powiązanych z nimi chorób: depresji, nerwicy, nadciśnienia tętniczego, czy zawału serca nawet o 10%. Wyciszenie na 15-30 minut pozwala wyłączyć się, odstresować, poprawić nastrój i samopoczucie oraz zrelaksować mięśnie. Drzemka poprawia pracę mózgu – wypoczęci lepiej radzimy sobie z zapamiętywaniem, a wyzwolone hormony (adrenalina i noradrenalina) pobudzają  do kreatywnego myślenia. Jest to bardzo przydatne w pracy umysłowej, a także uczniom i studentom. Ponadto taka drzemka pomaga po nieprzespanej nocy lub osobom cierpiącym na bezsenność – organizm zwyczajnie jej potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Młode mamy, których sen dostosowany jest przez pierwsze miesiące do rytmu dziecka – powinny sobie taką drzemkę zaprogramować nawet kosztem niewyprasowanych ubranek, kolejnego prania, czy nieumytych naczyń.

Nic więc dziwnego, że typowa „siesta” jest w wielu krajach latynoamerykańskich i o cieplejszym klimacie doceniana i wprowadzana jako obowiązek – dlatego na ten czas zamykane są sklepy, restauracje lub niektóre urzędy. Ustawowa drzemka coraz częściej wprowadzana jest do wielkich korporacji, gdzie przeciętny pracownik spędza tam od 8-10 godzin dziennie, a w niektórych firmach instalowane są specjalne pokoje i przestrzenie na sen z dostępnymi lożami oraz hamakami z wprowadzonym nakazem ciszy i komfortu. Jak myślicie czy zagości na stałe w Polsce? Według nas szefowie i pracodawcy powinni o to zadbać, bo w końcu potrzebują efektywnych i pełnych szczęścia pracowników, prawda?

 

https://www.elle.pl/artykul/naukowcy-twierdza-ze-krotka-drzemka-wywoluje-poczucie-szczes-1https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/5-powodow-aby-uciac-sobie-drzemke-aa-BmDq-eT4j-1Qnq.html