Bruk-Bet Termalica tylko remisuje ze Stomilem Olsztyn

Remis Bruk-Bet Termaliki Nieciecza ze Stomilem Olsztyn 1-1 trzeba rozpatrywać jako stratę dwóch punktów przed spadkowicza z Ekstraklasy. Rywale borykają się z olbrzymimi problemami finansowo-organizacyjnymi i zajmują ostatnią pozycję w tabeli. Dodatkowo Słonie prowadząc 1-0 mogły kontrolować przebieg meczu. Niestety znowu nie udało się zachować czystego konta i na kilka minut przed końcem zawodów olsztynianie wyrównali. W całej Fortuna I lidze tylko Garbarnia straciła więcej goli niż Termalika.

Mecz zaczął się dla nas bardzo źle. Już na jego początku nasz najlepszy strzelec musiał zejść z boisko. Graliśmy przeciętnie. Brakowało nam płynności. Strzeliliśmy bramkę i w takich momentach wymagam więcej, szczególnie od doświadczonych zawodników a takich mamy. Trzeba było to zwycięstwo wyszarpać i walczyć do końca. Liczyłem, że tak będzie i po zwycięstwie nad Garbarnią Kraków, dopiszemy kolejne trzy punkty. Tak się nie stało. Nie spuszczamy głów. Walczymy dalej – powiedział na konferencji prasowej Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

Mecz nie należał do widowisk wartych dłuższego zapamiętania. Prawdopodobnie na jakość gry gospodarzy mocno wpłynęła kontuzja Vladislavsa Gutkovskisa, który już w trzeciej minucie musiał opuścić murawę. Wprowadzony za niego Jacek Kiełb starał się co prawda rozruszać ataki Bruk-Betu, jednak stojący w bramce Stomilu Piotr Skiba nie ma zbyt wiele pracy.

Trener Kaczmarek w przerwie dokonał drugiej zmiany, wprowadzając Michała Skórasia. Kilka minut później Termalika objęła prowadzenie, po tym jak Roman Gergel wykorzystał podanie od Jacka Kiełba i trafił do siatki. Na około kwadrans przed zakończeniem meczu Piotr Wlazło powinien przypieczętować zwycięstwo Słoni, ale Skiba wzorowo wywiązał się ze swoich obowiązków. Dziesięć minut później Stomil wyrównał po strzale Miłosza Trojaka, który trafił tuż przy słupku. Gospodarze ruszyli do szturmu na bramkę przeciwników, nie potrafili jednak postawić kropki nad i, dlatego musieli pogodzić się ze stratą cennych punktów.

W niedzielę o godz. 16.00 Termalika rozegra następny mecz ligowy. Na stadion do Niecieczy przyjedzie Stal Mielec, która dotąd uzbierała trzy punkty więcej niż Słonie. Ekipa z Podkarpacia pokonała ostatnio 2-0 GKS Katowice, przedłużając tym samym serię meczów bez porażki do siedmiu. Ostatnią przegraną zanotowała 1 września przeciwko Sandecji Nowy Sącz.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Stomil Olsztyn 1:1 (0:0)
1:0 Roman Gergel 52′
1:1 Miłosz Trojak 84′

Bruk-Bet Termalica: Dariusz Trela – Bartosz Szeliga, Przemysław Szarek, Artem Putiwcew, Martin Miković, – Dawid Kalisz (46′ Michał Skóraś), Vlastimir Jovanović, Piotr Wlazło (79′ Samuel Stefanik), Mateusz Kupczak, Roman Gergel – Vladislavs Gutkovskis (3′ Jacek Kiełb)

Stomil Olsztyn: Piotr Skiba – Janusz Bucholc, Łukasz Sołowiej, Tomasz Wełnicki, Lukas Kuban – Dominik Kun, Miłosz Trojak, Paweł Głowacki (63′ Marcin Stromecki), Grzegorz Lech, Wołodymyr Tanczyk (74′ Piotr Głowacki) – Rafał Śledź (79′ Mateusz Mętlicki)