Zażalenie odrzucone. Bartłomiej M. pozostanie w areszcie

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu odrzucił zażalenie złożone przez obrońców byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Oznacza to, że niezwykle wpływowy do niedawna urzędnik, na dłużej zagości w areszcie przy ulicy Konarskiego. Decyzja sądu jest prawomocna.

Bartłomiej M. został zatrzymany 28 stycznia przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Prokuratura zarzuca mu powoływanie się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcie się pośrednictwa w załatwianiu określonych spraw, celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 90 tys. złotych. Dodatkowo M. miał również działać na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej sędzia Marek Nowak – rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, obrońcy Bartłomieja M. wnosili o cofnięcie aresztu ze względu brak obawy dotyczącej utrudniania postępowania przygotowawczego przez oskarżonego oraz brak wykazania wysokiego prawdopodobieństwa, iż M. popełnił zarzucany mu czyn. Pełnomocnicy byłego rzecznika MON zwracali również uwagę na łagodniejsze potraktowanie dwóch innych oskarżonych w sprawie, którzy odpowiadać będą z wolnej stopy.

Sąd nie przychylił się jednak do stanowiska obrony. Na posiedzeniu z wyłączeniem jawności podtrzymał w mocy wcześniejszą decyzję o zastosowaniu najostrzejszego środka zapobiegawczego. Bartłomiej M. spędzi więc za kratami święta Wielkanocne. Na wolność wyjdzie najwcześniej pod koniec kwietnia.