Wiemy do kogo w The Voice of Poland Maks puścił oko
„Respect” z repertuaru Arethy Franklin w interpretacji Maksymiliana Kwapienia, wokalisty tarnowsko-krakowskiej hardrockowej kapeli K.A.C, wstrząsnął jurorami The Voice of Poland niczym piorun po ciepłym dniu. Natomiast widzów telewizyjnej Dwójki przeniósł prosto z wygodnych foteli na autostradę do piekła.
Po występie tarnowianina na nie ustawały oklaski publiczności i komentarze jurorów.
– Ja byłam pewna, że śpiewa kobieta. Myślę, że jakbyśmy połączyli się razem, to wybuchłby jakiś wulkan – powiedziała Patrycja Markowska i zaprosiła Maksa do swojej drużyny.
Jej słowa nie pozostały bez odzewu, ponieważ Grzegorz Hyży natychmiast przypomniał wokalistce, że podczas występu rockmana pierwszy zauważył, że jeśli tenże głos należy do mężczyzny, to jest to unikat. Z kolei Piotr Cugowski zaczepił Maksa o jego band i po chwili na scenie pojawili się pozostali członkowie K.A.Ca, a jurorzy i widzowie dowiedzieli się, że ich macierzystą muzyką jest hard rock.
– Hard rock – jedyna słuszna koncepcja. Jest to najbliższe mojemu sercu. Jest to technika wszystkich tuzów muzyki rockowej lat 70. i 80. – powiedział Piotr Cugowski, czym niewątpliwie zaskarbił sobie sympatię młodego wokalisty.
Może gdyby Maks nie miał dziewczyny, to puściłby oko do Patrycji Markowskiej, jednakże właśnie takim niewerbalnym komunikatem poinformował Piotra Cugowskiego, że dołącza go jego drużyny.
– K.A.C gra amerykańskiego hard rocka z polskimi tekstami. Rynek rockowy podnosi się i już nie ma takiego dramatu jak kiedyś. Wybrałem Piotra Cugowskiego, ponieważ chciałem pracować pod okiem kogoś, kto zna specyfikę tej muzyki. Jestem przekonany, że stworzymy świetny team – mówił po występie Maksymilian Kwapień.
Kolejnym etapem The Voice of Poland po „Przesłuchaniach w ciemno” są „Bitwy”. Jeśli Maks odniesie zwycięstwo, to zobaczymy go w odcinkach emitowanych na żywo.
Krystian Janik