Nie da się ukryć, że miasto od kilku lat jest kojarzone z bohaterami serialu o księdzu detektywie, a przewodnicy oprowadzający po królewskim mieście zasypują anegdotami dotyczącymi pracy filmowców (choć w Sandomierzu kręcone są w większości tylko sceny plenerowe). Niewątpliwie miasto sporo na tym skorzystało pod względem marketingowym, ale wcale nie spoczywa na laurach. Dzięki pomysłowi Artura Wnuka stworzono nową atrakcję dla turystów- wystawę “Świat Ojca Mateusza”.
Wystawa ta znajduje w Kamienicy Konwikt Boboli vis a vis Ratusza (Rynek 5). Trzysta metrów kwadratowych przestrzeni, która wiernie oddaje klimat najważniejszych miejsc serialu sprawia, że poczujecie się jak jeden z bohaterów!
Prace nad stworzeniem wystawy trwały ponad rok. W każdym pomieszczeniu słychać muzykę z serialu. Na plebanii zwiedzających wita gospodyni Natalia z talerzem pierogów, a przy wejściu na komendę – komendant Możejko, który trzyma w rękach akta. Figury są wykonane z niezwykłą precyzją, w skali 1:1. Jednej z nich, aktor “użyczył” swoich prawdziwych włosów. Której? Tego dowiecie się na miejscu!
Dla odwiedzających przygotowano dodatkowe atrakcje:
W budynku znajduje się również sklepik z oryginalnymi gadżetami z serialu, który również gorąco polecamy!
A po wystawie możemy delektować się urokami Sandomierza!
Zamek, Brama Opatowska, Bazylika katedralna Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu tworzą niepowtarzalny klimat! Sami zobaczcie!
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…