Podczas trwania obozu będą obowiązywać żelazne zasady. Wszelkiego rodzaju obniżające morale czyny będą piętnowane, albowiem harcerstwo to zbiór nienaruszalnych zasad. Komendant obozu (Leszek Lichota) oddaje pod opiekę harcerzy pięciu wychowanków z poprawczaka, którzy nie mają pojęcia o braterskiej służbie. Cechuje ich małomiasteczkowa agresja, prymitywizm i brak szacunku do otaczającego świata. Nie zamierzają respektować zasad, są zamknięci we własnym kręgu i nienawistni wobec tych, którzy próbują przemówić im do rozsądku. Opiekę nad nimi ma sprawować drużynowy Jacek (Mateusz Więcławek). Jego zadaniem będzie zintegrowanie swoich podopiecznych. W tej ciężkiej, aczkolwiek chwalebnej walce za oręże posłużą mu wartości patriotyczne i chrześcijańskie.
Powierzone drużynowemu zadanie nadkruszy jego autorytet. Dresiarze zaczną swoją przygodę z harcerstwem od upokorzenia Norberta (Jakub Zając) i niesubordynacji. Również po słusznej stronie barykady dojdzie do buntu, albowiem tworzenie wspólnoty z prymitywami w dresach dla niejednego młodego patrioty będzie niczym uderzenie w twarz. W polskim kotle zagotuje się, kiedy wskutek nieszczęśliwego wypadku zginie jeden z harcerzy. Dla Jacka rzecz będzie oczywista – doszło do morderstwa, którego sprawcą jest Piotrek (Michał Włodarczyk), najstarszy z chłopaków z poprawczaka. Oczywiście jak to w życiu bywa, nikt nie da wiary hipotezie drużynowego. Inspektor (Zbigniew Zamachowski) szybko znajdzie rozwiązanie, a komendant rozkaże dla dobra obozu zatuszować całą sprawę. Jednakże znalezienie dowodów winy Piotrka stanie się dla Jacka rzeczą najwyższej wagi niczym śmierć w Powstaniu Warszawskim.
„Czuwaj” Roberta Glińskiego pretendowało do miana młodzieżowego thrillera, co z pewnością odświeżyłoby tenże gatunek w polskiej sztuce filmowej. Jednakże w pewnym momencie reżyser nie wiedział, w którą stronę chce pójść – rasowego dreszczowca czy zbrukanego wydarzeniami społeczno-politycznymi moralitetu. Wizja podzielonej przez obecnie rządzących Rzeczypospolitej na bezkarnych dresów o kibolskiej proweniencji i patriotów amatorów czczących mięso armatnie została dopełniona przez Glińskiego obrazem służb mundurowych działających na niekorzyść obywateli. Natomiast w mrokach lasu czają się demony o twarzach Henryka Gołębiewskiego i Andrzeja Mastalerza. Tak naprawdę to groźni kłusownicy, oczywiście byli recydywiści, którzy parają się nielegalną pracą i straszą zapuszczających się w gęstwinę obozowiczów. W dodatku pierwotna wersja filmu była pozbawiona barw, co miało na celu ujednolicenie tegoż wybornego polskiego piekiełka. Na całe szczęście dystrybutor wyczuł, że bezbarwność wizualna może odstraszyć łaknącą kinowej rozrywki młodzież i oficjalne „Czuwaj” wyświetlano w kolorze. Czarno-białą wersję można było zobaczyć na pokazach festiwalowych min. podczas 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej.
Wrzucanie do konwencji thrillera elementów współczesnego świata społeczno-politycznego uczyniło z „Czuwaj” groteskowe kino moralnego niepokoju. Film Glińskiego jest doskonałym przykładem, jak poprzez wciskanie własnego światopoglądu można pogrzebać pomysł na zacne kino gatunkowe. Minusem nad minusami jest scenariusz, który z każdym kolejnym kadrem rozczarowuje i zaprzepaszcza jakiekolwiek nadzieje na zaskakujący finał. I tutaj Gliński popisał się mądrością w tworzeniu historii, albowiem zakończenie filmu jednak zaskakuje, ale jest wyrwane z kontekstu i wobec wcześniejszego braku napięcia nie usprawiedliwia całości.
„Czuwaj” posiada jednak kilka atutów. Na plus zasługuje warstwa dźwiękowa, która składa się z wszechogarniającej ciszy i harcerskich przyśpiewek, co tworzy namiastkę klimatu dreszczowca. Najmocniejszym składnikiem obrazu jest gra aktorska. Na szczególnie wyróżnienie zasługują będący centralną postacią filmu Mateusz Więcławek oraz pochodzący z Tarnowa Jakub Zając, który pojawia się na ekranie sporadycznie, ale jego wejścia kradną każdą scenę. Szkoda, że relacje między Jackiem i Norbertem nie zostały bardziej rozbudowane, wszakże gdyby nie ci dwaj aktorzy młodego pokolenia o „Czuwaj” można by było zapomnieć zaraz po opuszczeniu kina.
„Czuwaj” obejrzałem w kinie CINEMA3D w Galerii Tarnovia w Tarnowie.
Zwiastun:
Krystian Janik
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…