Pierwotnie spotkanie pomiędzy piłkarkami Tarnovii i Respektu Myślenice miało zostać rozegrane w listopadzie, ale obie ekipy zgodziły się na wcześniejszy termin. Okazało się to dobrym pomysłem, ponieważ tak piękna pogodna prawdopodobnie za miesiąc już by się nie powtórzyła. Na boisku konfrontacja starych znajomych, jeszcze z II ligi zakończyła się zasłużonym zwycięstwem gospodyń 2-0.
Ciężko się dzisiaj grało. Najważniejsze że wygraliśmy, choć to zwycięstwo takie trochę wyszarpane. Przeciwnik miał tę przewagę, że był w rytmie meczowym, a myśmy mieli w ten ostatni weekend przerwę. Cieszy zero z tyłu, natomiast z przodu zdarzyło się trochę indywidualnych błędów technicznych. Piłka czasem uciekała, przyjęcie szwankowało i przez to mieliśmy problem z dalszym konstruowaniem akcji – tłumaczy Michał Jarząb trener piłkarek Tarnovii.
Mecz lepiej rozpoczęły zawodniczki w biało-czerwonych koszulkach. Już w 7 minucie Katarzyna Białoszewska była bliska otworzenia wyniku, ale ubiegła ją bramkarka Respektu. Jednak jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa wicemistrz I ligi z poprzedniego sezonu objął prowadzenie. Stało się tak za sprawą Gabrieli Krawczyk, która ładnie przymierzyła z ok. 20 metrów i strzałem przy słupku zdobyła gola. Od tego momentu tempo zawodów spadło. Tarnovia spokojnie kontrolowała przebieg boiskowych zdarzeń, natomiast przyjezdne nie potrafiły stworzyć sobie dogodnych okazji do wyrównania. W 39 minucie Białoszewska została sfaulowana przy wyjściu na czystą pozycję, co powinno skończyć się czerwoną kartką. Sędzia oszczędziła ekipę z Myślenic pokazując tylko żółty kartonik.
W drugiej połowie obraz gry znacząco się nie zmienił. Myśleniczankom brakowało atutów, aby zagrozić Tarnovii. Wydaje się, że zawodniczki beniaminka bardziej skupiły się na uniknięciu kolejnych strat bramkowych. Jedyny groźny strzał w wykonaniu Respektu miał miejsce w 64 minucie, kiedy futbolówka wylądowała na poprzeczce. Sytuacje stwarzały za to gospodynie. W 78 minucie Katarzyna Białoszewska w stylu świetnie znanym tarnowskim kibicom znalazła się sam na sam z bramkarka rywalek i podwyższyła prowadzenie. Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry najlepsza snajperka drużyny z ulicy Bandrowskiego minimalnie chybiła, posyłając piłkę obok słupka. Biało-Czerwone powinny otrzymać jeszcze szansę na egzekwowanie rzutu karnego, ale znowu fatalnie pomyliła się pani sędzia dyktując faul w ataku.
Przede wszystkim podniosło się morale drużyny. Wiadomo jak to jest po porażkach, każdy chce a pewne rzeczy nie wychodzą. Trzeba złapać trochę luzu i wydaje mi się, że powoli ten luz łapiemy – ocenia Michał Jarząb.
W przyszłą niedzielę tarnowianki zmierzą się na wyjeździe z Rysami Bukowina Tatrzańska. Rywalki dotychczas zgromadziły tylko pięć punktów w sześciu meczach i zajmują dziesiątą lokatę, ostatnią gwarantującą utrzymanie. Start zawodów przewidziano na godz. 14.00.
MKS Tarnovia – Respekt Myślenice 2:0 (1:0)
1:0 Gabriela Krawczyk 15′
2:0 Katarzyna Białoszewska 78′
fot. Tomasz Schenk
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…