Ciekawie w Tarnowie

Modliszka – groźna i fascynująca!

Dlaczego modliszka jest groźna? –  spytacie. Gryzie? Żądli? Nic z tych rzeczy! Dla człowieka, spieszę czym prędzej Was uspokoić, modliszka jest zupełnie niegroźna! Za to dla swoich ofiar – zabójcza!

Ale zacznijmy od początku. Modliszki to grupa owadów licząca ponad dwa tysiące gatunków, żyjących głównie w tropikach. W Polsce występuje tylko jeden gatunek – modliszka zwyczajna (Mantis religiosa), o której chcę napisać. To niezwykły owad, już choćby z racji wyglądu. Ogromne oczy, ruchliwa głowa (ma się wrażenie, że modliszka lustruje cię wzrokiem) i te niezwykłe przednie odnóża, duże, z mocnymi pazurkami i… trzymane tak, jakby owad właśnie się modlił, składając je pobożnie. Stąd nazwa. Ale myląca… Modliszka bynajmniej nie jest bowiem pobożnym stworzonkiem. To groźny drapieżnik, który nie przepuści żadnemu owadowi (nawet własnego gatunku), a bywa, że i małemu płazowi. Uścisk potężnych odnóży jest tak mocny, że ofiara nie ma szans się wyrwać.

Z tym niezwykłym, i w gruncie rzeczy ładnym, a na pewno oryginalnym, owadem rzecz ma się podobnie, jak z pająkiem tygrzykiem. W ostatnich latach obserwujemy jego ekspansję na terenie naszego kraju. Podczas, gdy dawniej można było spotkać modliszkę jedynie w Kotlinie Sandomierskiej, obecnie zaczyna pojawiać się coraz częściej w innych rejonach Polski, nawet tych chłodniejszych, jak Pomorze. Czy jest to wynik ocieplenia klimatu, czy efekt przystosowań ewolucyjnych, zostawmy te dociekania naukowcom. My przyjrzyjmy się bliżej obyczajom i wyglądowi tego chronionego gatunku. Raz jeszcze powtórzę – modliszka jest pod ochroną! W żadnym wypadku nie wolno jej zabierać z naturalnego środowiska, choćby ktoś nie wiem jak bardzo chciał zaszpanować przed kumplami modliszką w terrarium! No! Jeśli już tak bardzo chce zaszpanować, to może sobie kupić modliszkę w sklepie zoologicznym, handlującym zwierzętami egzotycznymi… Będzie miał większy wybór, bo może trafi na jakiś egzotyczny gatunek…

Wróćmy do naszej rodzimej modliszki. To owad spory, choć jeszcze nie olbrzym. Samce są mniejsze (ha, ha!), osiągają ok. 40 mm długości. Samice mogą być naprawdę spore, bywają panie modliszki mierzące nawet 75 mm. I, tak, zdarza im się pożreć samca w trakcie miłosnych igraszek, ale częściej w warunkach terraryjnych, niż na swobodzie. W naturze najwyżej jedna trzecia samic modliszek robi sobie przekąskę ze swojego absztyfikanta.

Modliszkę możemy spotkać tam, gdzie jest roślinność, w której bytują jej ofiary, najczęściej szarańczaki, czyli koniki polne. Ale groźna piękność nie wzgardzi też pszczołą, motylem, żukiem, czy innym małym żyjątkiem. Jeśli znajdziecie się na łące, nasłonecznionym, dość suchym terenie (także we własnym ogrodzie, czy na działce), to rozglądajcie się dobrze. Także dlatego, że modliszkę, choć jest sporych rozmiarów, wcale nie tak łatwo wypatrzyć. Zwykle przysiada ona w dolnych partiach roślinności, a jej zielony kolor maskuje ją doskonale. Jakże by inaczej mogła skutecznie polować, gdyby była łatwa do zauważenia przez ofiary?! Zieleń to zresztą nie jedyny odcień modliszkowej szatki. Bywają modliszki żółtawe, brązowe, brunatne, zielonożółte. Wszystko wskazuje na to, że kolor owada zależny jest od dominującej w otoczeniu barwy. Ja sama spotkałam tego roku, podczas urlopu, żółtawą modliszkę, żyjącą na kwiatach nawłoci. Nawiasem mówiąc, przyniosłam ją z tymi kwiatkami i zauważyłam dopiero wtedy, kiedy usadowiła mi się na poduszce… Oczywiście, zrobiłam to, co należy – nie podnosiłam wrzasku, nie złapałam za kapeć, tylko delikatnie namówiłam gościa, aby wszedł do szklanki, przykryłam pocztówką i wyeksmitowałam na zewnątrz.

Młode modliszki wylęgają się w maju z jaj złożonych przez samicę w kokonie w poprzednim roku. W zacisznym, cieplutkim kokonie, zwanym ooteką, przeżywają chłodny okres i kiedy temperatura wzrasta, rozpoczynają swój cykl życiowy. A jest on dość urozmaicony, ponieważ modliszka, zanim osiągnie dorosłość, przechodzi kilka wylinek, zmieniając pancerzyk na coraz większy. Można powiedzieć, że zanim urośnie, aż sześć razy wyłazi ze skóry. Albo może wyłazi ze skóry, żeby urosnąć… Potem następuje okres godowy. Samce znajdują samice, odbywają taniec godowy, przekazują im swój materiał genetyczny (jak to uczenie brzmi…) i, jeśli mają szczęście, udaje im się uniknąć pożarcia przez wybrankę. Zresztą, to i tak nie ma większego znaczenia wobec faktu, że modliszka żyje zaledwie dwa do trzech miesięcy. Potem przychodzą jesienne chłody i ginie… A w kokonach, bezpiecznie ukrytych wśród traw, przyklejonych do łodyg roślin, setka jajeczek (lub dwie), czeka nastania ciepłych dni, by zamknąć krąg odwiecznego cyklu życiowego modliszki. Zachęcam Was, póki jeszcze ciepło, żebyście porozglądali się wokół, może natkniecie się na modliszkę. A kiedy ją spotkacie, koniecznie zróbcie jej sesję zdjęciową! A fotki przyślijcie do nas. Modliszka to wdzięczna fotomodelka. Nie ucieka specjalnie, ładnie pozuje, unosząc odnóża i nie gryzie. Ta z moich zdjęć, napotkana na leśnych, słonecznych wrzosowiskach Lubelszczyzny, cierpliwie znosiła mnie przez kilka minut. I zwróćcie przy okazji uwagę na pewną ciekawą rzecz. Otóż, zaniepokojona modliszka podnosi swoje odnóża i zaczyna się kołysać, jakby groziła: „Ty! Zbliż się tylko, a jak ci przydzwonię, to wszystkie gwiazdy zobaczysz!”. Z obserwacji takiego jej zachowania wzięła się nazwa jednego ze stylów kung fu, zwanego właśnie „stylem modliszki”. Uważany jest za klasyczny, tradycyjny chiński styl walki i charakteryzuje się szybkością i skutecznością w blokowaniu przeciwnika i pokonaniu go. Znawcy twierdzą, że naśladownictwo ruchów owada w tym stylu jest wtórne, a nazwa pochodzi od waleczności i agresywności owada.

Podsumowując, życie modliszki można by streścić w trzech słowach tytułu popularnej książki: „Jedz, módl się i kochaj”. Może tylko z tym modleniem to tak nie do końca prawda…

Maria Polaczek

Dane

Recent Posts

Duży sukces tarnowskich koszykarzy

Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…

8 lat ago

Piłkarze ręczni z szansami na awans

Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…

8 lat ago

Szlak Ceramiczny Regionu Tarnowskiego

Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…

8 lat ago

Na 20-leciu PWSZ w Tarnowie nie tylko bizarnie

W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…

8 lat ago

Liga typerów

Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…

8 lat ago

Wywiad z Jakubem Zającem

23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…

8 lat ago