Historia
Przed powstaniem krakowskiego ZOO na terenie Lasu Wolskiego znajdowała się tzw. Bażantarnia, gdzie jak łatwo się domyśleć trzymano bażanty. Z czasem umieszczono tam również inne zwierzęta, aż w końcu zrodził się pomysł na otwarcie prawdziwego zoo. W tym celu zbudowano klatki, do których wkrótce sprowadzono czworonożnych mieszkańców. Ogród zoologiczny został otwarty 2 lata później – po powstaniu pomysłu, tj. w 1929 r.
Podczas II wojny światowej zoo znalazło się w rękach okupacji niemieckiej, dlatego też niektóre zwierzęta zostały przetransportowane do berlińskiego ogrodu zoologicznego – niestety w późniejszym czasie zginęły w wyniku bombardowania.
Ponad 20 lat od tych wydarzeń nastąpił proces rozbudowy, podczas którego zoo zostało powiększone o 15 ha. Dzisiaj cieszy się popularnością na całym świecie.
Zoo nie tylko dla najmłodszych
Na terenie krakowskiego zoo znajduje się ponad 1300 zwierząt, w tym 270 przedstawicieli różnych gatunków. Ponad 100 należy do grupy zagrożonej wyginięciem.
Mini Zoo zostało stworzone przede wszystkim z myślą o najmłodszych, ale nie tylko. Starsi z pewnością również odnajdą przyjemność w pieszczotach miękkiej sierści zwierzaków, dlatego istnieje możliwość bliskiego kontaktu z niektórymi z mieszkańców zoo (są to np. kucyki, lamy, osiołki, świnki morskie) poprzez głaskanie i karmienie przygotowaną wcześniej przez pracowników zoo paszą.
Szczególną atrakcją jest Żyrafiarnia, zamieszkała przez trzy samce. Nie bez powodu znajduje się ona w sercu ogrodu zoologicznego. Ma to na celu przykucie uwagi turystów, by zatrzymali oko na tych długoszyjnych ssakach.
W określonych godzinach odbywają się również pokazy karmienia zwierząt, które również mogą okazać się ciekawą atrakcją. Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej zoo: http://zoo-krakow.pl/mini-zoo/
Ogród zoologiczny położony jest przy lesie Wolskim, 8 km od centrum miasta, co z jednej strony sprawia, że jest oddalony od wpływów krakowskiego smogu, a z drugiej znajduje się stosunkowo niedaleko od centrum.
Ciekawostki
Niedawno z okazji rozgrywek mundialu zorganizowano głosowanie, mające na celu wyłonienie zwierzaka z krakowskiego zoo, którego zadaniem było przewidywanie wygranej drużyny. Padło na słonicę Cittę, posiadającą już wieloletnie doświadczenie w tym zakresie.
Tym razem udało jej się przewidzieć trzy na cztery mecze. Ten ostatni, czyli pomiędzy Polską a Japonią miał jej zdaniem zostać zremisowany, co właściwie można uznać za prawdę. Wygrali bowiem nasi rodacy, a Japonia zajęła 1. miejsce w grupie, więc rezultat był dla obydwu drużyn równie satysfakcjonujący.
autor: Magdalena Stanula
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…