Szczypiorniści SPR-u Tarnów rozegrali drugi sparing przez własną publicznością. Tym razem nie sprostali rywalom zza miedzy, przegrywając 27-31. Mimo towarzyskiego charakteru spotkania na parkiecie iskrzyło z obu stron, a sędziowie musieli sięgać do kieszeni po kolorowe kartoniki oraz schładzać emocje karami minutowymi.
Zawodnicy obu drużyn długo kazali czekać kibicom na pierwszą bramkę. Dopiero po upływie 5 minut piłka zatrzepotała w siatce. Wynik otworzyli goście, którzy chwilę później dołożyli drugie trafienie. Odpowiedzią tarnowian była udana akcja zakończona przez Mindaugasa Tarcijonasa. Z kolei rzut Paulo Grozdka sprawił, że na tablicy pojawił się już remis. Beniaminek Superligi pierwszy raz objął prowadzenie za sprawą kontry wykończonej przez Damiana Misiewicza.
Przy stanie 9-8 dla gospodarzy, reprezentanci Stali Mielec zwiększyli tempo gry i trzy razy z rzędu pokonali tarnowskiego golkipera. Serię przeciwników przerwał Misiewicz, trafiając z trudnej pozycji. Gdy Łukasz Kużdeba skutecznie zakończył szybki atak, rezultat meczu znowu wrócił do stanu równowagi. Ostatecznie pierwszą połowę mielczanie wygrali minimalnie 14-13, ale warto wspomnieć jeszcze o pięknej akcji podopiecznych Marcina Markuszewskiego. Łukasz Nowak „wystawił” piłkę Damianowi Misiewiczowi, a ten z powietrza umieścił ją między słupkami.
Po zmianie stron lepszą początek zaliczyli gospodarze. Dwie bramki po kontrach, autorstwa Emiliana Jewuły oraz Łukasza Nowaka ponownie dały prowadzenie. Dodatkowo gracz Stali został upomniany karą minutową. Trafienie Kamila Pedryca spowodowało, że przewaga urosła do trzech oczek. Po obronie rzutu karnego przez Patryka Małeckiego i celnym rzucie ze skrzydła Mateusza Wojdana wynik brzmiał 22-20. Jednak od tego momentu inicjatywę przejęli przyjezdni. Były zawodnik SPR Tarnów Michał Chodara doprowadził do remisu 24-24. Chwilę później Jakub Kowalik zdołał wymanewrować obronę przeciwników i dać miejscowym ostatnie w tym spotkaniu prowadzenie. Później zespół z Podkarpacia zanotował serię pięciu trafień z rzędu. Nie zdołał temu zaradzić nawet broniący jak w transie Małecki. Beniaminek musi, więc jeszcze poczekać na pierwszą wiktorię podczas trwającego okresu przygotowawczego.
Seria domowych gier towarzyskich, piłkarze ręczni SPR-u zakończą się w przyszłym tygodniu. Wówczas dwukrotnie podejmą oni ukraińską ekipę HC Motor Zaporoże. Mecze zaplanowano na 6 i 7 sierpnia.
SPR Tarnów – SPR Stal Mielec 27-31 (13-14)
Fot. SPR Tarnów/Bartosz Chmielnik
Adrian Teliszewski
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…