Strefa kibica

Porażka SPR-u z Padwą Zamość. Michał Chodara wzmocni zespół w nowym sezonie

Po serii świetnych wyników uzyskiwanych w grach towarzyskich piłkarze ręczni SPR-u Tarnów doznali minimalnej porażki przeciwko Padwie Zamość. Losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund, jednak słabsza druga połowa zdecydowała, że gospodarze wypuścili z rąk wcześniej wypracowaną przewagę i przegrali 29-30.

Dobrze że taka porażka przyszła teraz, a nie w lidze. Może zbyt pewnie poczuliśmy się po zwycięstwach w okresie przygotowawczym i z jednej strony przegrana martwi, ale z drugiej daje do myślenia, że nikt nam za darmo punktów nie odda. Trzeba na boisku walczyć w każdym elemencie i o każdą piłkę – mówi Ryszard Tabor, trener SPR-u Tarnów.

Początek meczu zapowiadał kolejny tryumf tarnowskich zawodników. Goście nie radzili sobie z atakiem pozycyjnym, a ich straty były karane błyskawicznymi kontrami, które kończyły się powiększaniem przewagi. Niestety jeszcze przed zmianą stron dobrze funkcjonujący mechanizm zaczął się zacinać, przez co na drugą połowę szczypiorniści spod góry św. Marcina wychodzili tylko z minimalnym prowadzeniem. Dodatkowo przeciwnicy uwierzyli, że nie są skazani na pożarcie i mogą postawić się gospodarzom. Im bliżej końca meczu, tym coraz bardziej miejscowych zawodników zawodziła skuteczność. Choć ekipa z Zamościa na przestrzeni całej konfrontacji prowadziła krótko, to korzystny wynik potrafiła uzyskać w kluczowym momencie spotkania, dlatego na koniec to ona mogła cieszyć się z sukcesu.

Do 20 minuty graliśmy dobrze. Później może wyszła sprawa braku koncentracji, popełniliśmy cztery własne błędy i prowadząc siedmioma bramkami nagle zrobiło się tylko trzy gole przewagi. To nie był rezultat dobrej gry przeciwnika, tylko nasze indywidualne błędy, bez udziału rywali. W drugiej połowie gra zupełnie nas zawiodła. Nic nam nie wychodziło, nasza postawa w obronie była za mało agresywna, za wolno rozgrywaliśmy atak. Można być zadowolonym tylko z pojedynczych akcji, ale mecz trwa 60 minut – podsumowuje Ryszard Tabor.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami klubowi udało się sfinalizować pozyskanie Michała Chodary, który wcześniej reprezentował barwy Stali Mielec, a wcześniej VIVE Kielce i Powenu Zabrze. Największe problemy trener Tabor ma z obsadą bramki, ponieważ obecnie zdolny do gry jest wyłącznie Dawid Ciochoń.

Grzegorz Barnaś ma lekką kontuzję. Tam jest sprawa zapalenia w stawie kolanowym. Mam nadzieję że to minie do początku rozgrywek i będzie nam pomagał, bo na pewno jego nieobecność stanowi utrudnienie. Nie mam możliwości zmian na tej pozycji, a zawsze jak jest dwóch bramkarzy to jeden drugiemu może dać choćby chwilę odpoczynku. Na ten moment pozyskanie Michała Chodary jest naszym ostatnim transferem. Poczekamy jak rozwinie się sytuacja w lidze i wtedy będziemy ewentualnie myśleć o kolejnych ruchach kadrowych – tłumaczy trener SPR-u Tarnów.

Pierwsze spotkanie nowego sezonu zawodnicy SPR-u rozegrają 22 września o godz. 18.00 na hali tarnowskiej PWSZ przeciwko KS Uniwersytetowi Radom.

fot. Tomasz Schenk

Dane

Recent Posts

Duży sukces tarnowskich koszykarzy

Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…

8 lat ago

Piłkarze ręczni z szansami na awans

Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…

8 lat ago

Szlak Ceramiczny Regionu Tarnowskiego

Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…

8 lat ago

Na 20-leciu PWSZ w Tarnowie nie tylko bizarnie

W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…

8 lat ago

Liga typerów

Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…

8 lat ago

Wywiad z Jakubem Zającem

23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…

8 lat ago