Źle zaczęły się play-outy dla MUKS-u 1811 Unii Tarnów. Pierwsze starcie w walce o utrzymanie ze Startem Dobrodzień zostało minimalnie przegrane. Losy spotkania toczyły się do ostatnich sekund, a koszykarze spod góry św. Marcina wypuścili z rak kilkupunktową przewagę. Wśród gości kapitanie zagrał Adrian Płaczek – zdobywca 36 punktów, z czego 27 to zasługa skuteczności z dystansu.
Na początku, po akcji 2+1 goście objęli sześciopunktowe prowadzenie. Różniej nastąpiła niesamowita seria celnych rzutów z dystansu w wykonaniu obu zespołów. Ze strony tarnowian skutecznością popisali się Łukasz Wardziński i dwukrotnie Mateusz Piska. MUKS pierwszy raz wyszedł na prowadzenie za sprawą Pawła Zaczkiewicza, jednak nie utrzymał go do końca kwarty. W ostatniej akcji tej części zawodów, znowu dał o sobie znać Adrian Płaczek trafiając za trzy.
Druga część meczu zaczęła się od trójki Michała Szewczyka. Niestety przestój w ofensywnych poczynaniach gospodarzy spowodował, że Start znowu uzyskał przewagę. Dalej nie udało się znaleźć recepty na Adriana Płaczka, który w hali przy ulicy Krupniczej poczynał sobie jakby znał każdy centymetr kwadratowy tego obiektu. Tylko dobra dyspozycja Mateusza Piski spowodowała, że do przerwy MUKS przegrywał zaledwie 6 punktami.
Podopieczni Jarosława Mosio szybko uporali się z dystansem dzielącym ich od rywali. Po rzucie Michała Kalińskiego było 59-59. W trzeciej kwarcie wreszcie spadła skuteczność koszykarzy ze Śląska, co dawało nadzieję na przechylenie szali przez miejscowych. Zwłaszcza, że tym razem to oni nękali przeciwników trafieniami dystansowymi. Najpierw celnie za trzy rzucił Jacek Sulowski, a w ostatnich sekundach swoją trójkę dołożył Michał Szewczyk.
Decydująca odsłona spotkania zaczęła się od trzech punktów Łukasza Wardzińskiego. Po trafieniu Michała Skowrona MUKS miał sześc punktów przewagi i zdawało się, że kontroluje sytuację. Tlen kolegom podało dwóch reprezentantów Startu: Michał Cieśla i Adrian Płaczek. To ich gra spowodowała, że goście znowu zaczęli się liczyć w rywalizacji. Dwa z rzędu celne rzuty za trzy Płaczka znowu wyprowadziły dobrodzienian na prowadzenie. Niestety Tomasz Bryzek spudłował niezwykle ważny rzut spod samego kosza. Na 15 sekund przed końcem meczu MUKS dostał jeszcze prezent od rywali w postaci niesportowego faulu. Ostatnia akcja została jednak źle rozegrana i to niżej notowana ekipa po sezonie zasadniczym cieszyła się z wygranej.
W serii do dwóch wygranych meczów, Start Dobrodzień objął prowadzenie 1-0. Druga konfrontacja zostanie rozegrana w sobotę na parkiecie rywali.
MUKS 1811 Unia Tarnów – KS Start Meble Dobrodzień 89-92 (27-28, 18-23, 25-19, 19-22)
MUKS: Jacek Sulowski 16, Mateusz Piska 16, Łukasz Wardziński 12, Tomasz Palmowski 12, Tomasz Bryzek 11, Michał Szewczyk 8, Michał Skowron 6, Dominik Niemczura 5, Michał Kaliński 2, Paweł Zaczkiewicz 1
Fot. Tomasz Schenk
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…