Z cyklu „Ciekawi Tarnowianie” – tym razem naszym gościem jest Mateusz Kuchyt, który podczas rozmowy opowiedział nam o ciekawostkach związanych z jego życiem zawodowym.
Cześć! Nazywam się Mateusz Kuchyt. Aktualnie jestem na etapie ukończenia studiów, a w międzyczasie rozwijam swoją pasję i gram na gitarze elektrycznej w zespole Mercurius.
Naukę gry na elektrycznej gitarze zacząłem dosyć późno. Początkowo uczęszczałem na lekcje gitary do szkoły muzyków rockowych (SM ROCK) mającej swoją siedzibę w Tarnowskim Centrum Kultury. Po pewnym czasie zdecydowałem, wraz ze swoim bratem, aby spróbować założyć zespół i dalej rozwijać się. Zebraliśmy początkową ekipę i wspólnie próbowaliśmy tworzyć swoją muzykę.
3. Co cię skłoniło do uprawiania takiego właśnie gatunku/stylu muzyki?
Taki rodzaj oraz styl muzyki był mi od zawsze bliski. Odkąd pamiętam jestem związany z muzyką z gatunku metalu oraz rocka, dlatego też tworzenie takiej właśnie bardziej do mnie przemawia. Oczywiście nie zamykam się na inne rodzaje muzyki i chętnie szukam inspiracji w przeróżnych stylach muzycznych.
Trudne pytanie, trochę już tego było (śmiech). W zeszłym roku zagraliśmy na kilku świetnych festiwalowych scenach, aczkolwiek w pamięć zapadło mi szczególnie kilka występów. Jednym z nich na pewno był koncert na sali kameralnej w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki w Opolu – świetne nagłośnienie, klimatyczne miejsce oraz ekipa techniczna zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Oby jak najwięcej takich miejsc w Polsce! Natomiast z koncertów na otwartej przestrzeni na pewno nie raz wspomnę ROCKOWISKO ZWIERZYNIEC 2019, gdzie udało nam się zająć 2 miejsce spośród 70 zespołów z całej Polski. Dodatkowo na scenie wystąpiło wiele znanych grup, między innymi Decapitated. Drugim natomiast był występ na festiwalu rockowym CHEŁMSTOK 2019, gdzie mogliśmy dzielić scenę z zespołami takimi jak Riverside oraz The Sixpounder.
Moim największym marzeniem związanym z działalnością zespołu jest wydanie debiutanckiego albumu, nad którym aktualnie kończymy prace. Dodatkowo wydanie kolejnych teledysków oraz zagranie trasy promującej przygotowywane wydawnictwo.
Planów mamy wiele, może ich nie będę zdradzał na tę chwilę, aczkolwiek w obecnych czasach część z nich jest po prostu niemożliwa do zrealizowania. Niestety jesteśmy zmuszeni przełożyć je na przyszłość.
Gdzie widzę siebie za 5 lat? Szczerze uważam, że planowanie na tak odległą przyszłość się nie opłaca. Sami wszyscy widzimy czego aktualnie doświadczamy z zaistniałą sytuacją związaną z wirusem Covid-19. Natomiast, gdyby jednak wszystko się dobrze ułożyło, byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym miał możliwość w pełni rozwijania swojej pasji i mógł zagrać na wielu scenach w Polsce oraz za granicą.
Moja rada dla początkujących jest taka sama, jaką mam dla samego siebie. Pomimo wielu przeciwności, jakich możemy doświadczyć, należy walczyć o swoje, nieważne, kiedy w końcu osiągniesz wymarzony cel.
Pozdrawiam wszystkich czytelników, zachęcam do śledzenia naszej działalności. Do zobaczenia na koncertach!
Dziękuję bardzo za rozmowę i mam nadzieję, że do zobaczenia 🙂 – Również dziękuję za zaproszenie i do zobaczenia 🙂
Rozm.: Iga Sady
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…