Kulturalnie

Jubileusz 15-lecia Tarnowskiego Chóru Gos.pl

Piętnaście lat to poważny wiek. A zaczęło się nieśmiało w 2003 roku. Prawdopodobnie pomysłodawcy nie wiedzieli, jak takie przedsięwzięcie zostanie przyjęte. Na szczęście nie brak ludzi, którzy potrafią taką muzykę docenić. W pięknej, świeżo odnowionej sali Centrum Sztuki Mościce, w obecności przyjaciół, sympatyków i byłych chórzystów, a także przedstawicieli władz miasta, tarnowski Gos.pl śpiewająco świętował swój kryształowy jubileusz. Chórowi towarzyszył zespół składający się z najznamienitszych tarnowskich muzyków. Gościnnie pojawiła się również sekcja dęta – saksofon, trąbka i puzon.

 Gdy wezbrana ludzka rzeka przepłynęła już do głównej sali, na rzęsiście oświetloną scenę lekkim krokiem wbiegli chórzyści. Staranne makijaże i odświętne fryzury u pań. Rozbrajające uśmiechy na twarzach nielicznej, ale za to mocnej męskiej ekipy. Wyjątkowym gościem gospelowych urodzin był Collin Williams. Człowiek, który przybył do Tarnowa z Londynu i swoim głosem oraz niewiarygodnie pozytywną energią uświetnił jubileuszowy koncert. Pomimo, że zagraniczny gość wyróżniał się ciemnym obliczem to jego wejście na scenę sprawiło, że nagle wieczorem, pod dachem Centrum Sztuki Mościce zaświeciło słońce.

Zabrzmiały gospelowe standardy. Sięgnięto do utworów z początków działalności chóru, następnie do  późniejszych, aż po obecny repertuar. Większość piosenek wykonano po angielsku, ale na liście utworów zaplanowanych na to radosne wydarzenie znalazło się również kilka tłumaczeń. Była moc! Była energia! A dla byłych chórzystów – swoista podróż sentymentalna. Jeszcze bardziej wzruszająco zrobiło się w momencie, gdy za instrumenty chwycili na moment muzycy związani z chórem w pierwszych latach jego istnienia. Gdy na scenę weszli współzałożyciele tarnowskiego Gos.pl – Monika i Tomasz Stecowie, by wykonać wspólnie „I will open up my heart” widownia oszalała. Chwilę później zaproszono również pierwszą dyrygentkę – Annę Podkościelną-Cyz. Jeszcze raz stanęła za pulpitem dyrygenckim, by poprowadzić utwór „Joshua”, w którym solo wykonał jej mąż – Piotr. Potem nastąpił moment wyjątkowy – wywołano z widowni wszystkich byłych chórzystów. Tłum na scenie zgęstniał. Głos spotężniał.

Był tez moment na oficjalne podziękowania i przemowę prezydenta miasta, pana Romana Ciepieli, który w kilku zdaniach wyraził uznanie dla pracy muzyków i wokalistów, którzy w ten sposób godnie reprezentują i rozsławiają Tarnów. Przekazał pisemną laudację na ręce Bartka Szułakiewicza – człowieka związanego z chórem od samego początku i będącego jednocześni jednym z „ojców założycieli” tego przedsięwzięcia.  Wreszcie, po ponad dwóch godzinach muzycznej uczty zabrzmiało finałowe „O, happy day”. Co do tego nie ma wątpliwości. To naprawdę był szczęśliwy dzień.

Katarzyna Rola

Fot. Katarzyna Tryba

Dane

Recent Posts

Duży sukces tarnowskich koszykarzy

Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…

8 lat ago

Piłkarze ręczni z szansami na awans

Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…

8 lat ago

Szlak Ceramiczny Regionu Tarnowskiego

Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…

8 lat ago

Na 20-leciu PWSZ w Tarnowie nie tylko bizarnie

W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…

8 lat ago

Liga typerów

Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…

8 lat ago

Wywiad z Jakubem Zającem

23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…

8 lat ago