Publiczność przywitały artystki utworem zespołu The Beatles, „Copacabaną” Barry’ego Manilowa i szczególnie rozpoznawalną melodią piosenki „Mamma Mia” zespołu ABBA. Później rozbrzmiało ze sceny nostalgiczne „Nothing Else Matters” Metalliki. Słowa piosenki, napisane przez Jamesa Hetfielda, są trwałym wspomnieniem nietrwałego uczucia, skierowane były bowiem do ówczesnej dziewczyny muzyka. Choć tamta znajomość okazała się ulotna, a rockowa ballada wcale nie miała zostać wydana, odniosła jednak ogromny sukces, opowiadając nieprzerwanie do dnia dzisiejszego o trudach rozstania z ukochanymi w czasie tras koncertowych. Usłyszeć tego wieczoru można było również „Bohemian Rhapsody” zespołu Queen. Ten złożony projekt Freddiego Mercury’ego jest połączeniem trzech utworów i jednym z najdroższych w historii muzyki popularnej. Nakręcony do niego teledysk okazał się natomiast przełomowy w swojej dziedzinie.
Przy kolejnym utworze, „Summertime”, na scenie nastąpiła zmiana, której widzowie zapewne się nie spodziewali. Był to jedyny utwór w całości zaśpiewany przez Annę Podkościelną-Cyz, która wyszła na moment z roli wiolonczelistki. Widzowie mogli też poznać bliżej gości wieczoru – akordeonistę Marcina Wierciocha, od 2005 roku muzyka krakowskiego zespołu Klezzmates, oraz kontrabasistę Piotra Południaka, który współpracował między innymi z tarnowskim Teatrem im. Ludwika Solskiego i wraz z kontrabasistą Jakubem Dworakiem stworzył muzykę do spektaklu „Brzydal”. Przy utworze Led Zeppelin „Stairway To Heaven” na gitarze zagrał gościnnie Piotr Cyz z grupy Monk, która jest o tyle szczególna, że jej członkowie własnymi głosami imitują dźwięki instrumentów. Już coraz bliżej końca koncertu, który zbliżał się o wiele za szybko, rozbrzmiał utwór Louisa Armstronga, „What A Wonderful World”. Był on łagodnym, bo opisującym piękno świata, protestem przeciwko rasizmowi i sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, w swoim kraju nie został hitem, natomiast zajął pierwsze miejsce na brytyjskiej liście przebojów UK Singles Chart. Żegnali się natomiast artyści z publicznością wspólnie zagranym utworem „Billie Jean” Michaela Jacksona. Kto jednak był na wcześniejszych koncertach Con Affetto, mógł się spodziewać, że widzowie nie pozwolą artystkom tak szybko zejść ze sceny. Publiczność doczekała się bisu i piosenki „We Are The Champions” zespołu Queen oraz powtórki „Billie Jean”.
Niezwykła była oczywiście gra muzyków, pop-rockowe evergreeny, niesamowite było oświetlenie amfiteatru i kolorowe bańki dla najmłodszych. Tym jednak, co najbardziej zachwycało zarówno na finałowym, jak i wcześniejszych występach Con Affetto, była ciepła atmosfera, która mimo pogodnego, choć chłodnego już wieczoru rozgrzewała serca widzów. Rozczulały dzieci siedzące na scenie, z bliska podziwiające instrumenty i muzyków, poruszała radość i serdeczność. W takich – o wiele za krótkich – momentach, nie sposób nie zgodzić się ze słowami utworu Louisa Armstronga i nie powtórzyć za nimi – jaki cudowny świat!
Agnelika Gieniec
Fot. Anna Kocik
Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…
Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…
Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…
W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…
Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…
23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…