Kulturalnie

Chcemy kochać. Poetycki Underground III

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma – można by tymi słowami pokrótce ująć tendencyjną opinię, którą coraz częściej można w Tarnowie usłyszeć. Według niektórych nasze miasto jest miejscem, które przestało się rozwijać, zamykając tym samym drzwi do rozwoju swoim mieszkańcom. Rzekomo jest miejscem, gdzie nic się nie dzieje. Czy rzeczywiście tak jest, czy to po prostu krytyczna mentalność? Kreatywni ludzie z głowami pełnymi pomysłów, zarówno młodsi, jak i starsi, otwarci i chętni do współpracy, nieustannie udowadniają, że gdy człowiek oddaje się swojej pasji, potrafi stworzyć coś niesamowitego. I nie brak takich osób również w Tarnowie, o czym świadczy Poetycki Underground.

Performance trzeciej już edycji Poetyckiego Undergroundu, który odbył się w sobotę 30 czerwca w Tarnowskim Centrum Kultury, to owoc kilkumiesięcznej pracy. Stanowił on połączenie poezji, sztuki teatralnej i muzyki. Zachwycał jednak nie tylko swoim wydźwiękiem i grą aktorską, ale też zabawą światłocieniem i kolorami. W połączeniu z mrokiem panującym przez większość przedstawienia, barwne, wirujące kalejdoskopy tworzyły magiczny klimat, aurę tajemniczości, zmysłowości, w pewnym stopniu budziły też uczucie niepokoju. Podobnie zresztą jak maski aktorów, za którymi chowali oni nie tylko swoje twarze, ale przede wszystkim swoje prawdziwe ja. Warto też wspomnieć o kolorowych, świecących w ciemności opaskach, które stanowiły dla widzów formę darmowego biletu. To wszystko tworzyło spójną całość, którą dopełnił jeszcze jeden ciekawy rekwizyt – folie, zarówno te tworzące kurtynę, jak i te w rękach aktorów, wirujące lub wzlatujące pod sufit. Performance ten wywarł też o tyle większe wrażenie, że nie było w nim sceny, nie było siedzeń. Była za to sala w piwnicy, w której aktorzy i widzowie spotkali się tuż obok siebie. Artyści mogli nawiązać bezpośredni kontakt z odbiorcami – czasem patrząc im w oczy, zakradając się w ciemnościach pomiędzy nimi, szepcząc do uszu prawdę o człowieku i świecie. Szeptem, krzykiem i milczeniem opowiadali o prawdziwej naturze człowieka, o miłości i cierpieniu, o poszukiwaniu siebie i stawianiu granic między sobą a innymi. Temu ostatniemu sprzyjały właśnie maski i identyczne, czarne stroje aktorów. Dzięki tym wszystkim elementom, niedługi, bowiem trwający niecałą godzinę performance pozostawiał widza z uczuciem niedosytu i wewnętrznym niepokojem, zachęcając do refleksji nad sensem tego, co otacza nas we współczesnym świecie.

Pisząc o przedstawieniu, nie można oczywiście pominąć jego twórców. Inicjatorami Poetyckiego Undergroundu są dwaj studenci animacji kultury z tarnowskiej PWSZ – Szymon Łucyków i Szymon Szczęch. Podziw budzi jednak nie tylko sam pomysł, ale też (a może nawet przede wszystkim) jego realizacja i to, jak wiele osób bezinteresownie zaangażowało się we wspólną pracę. Poetycki Underground na każdym swoim etapie pokazuje, że nie brak w Tarnowie ludzi utalentowanych, a przy tym szukających nie zysku, ale samorealizacji, działania. Począwszy od tarnowskich poetów, bo to właśnie na podstawie ich wierszy został napisany scenariusz performance’u, poprzez realizatorów projektu, którzy ten scenariusz napisali, zorganizowali wydarzenie i nawiązali współpracę z osobami pomagającymi swoim wkładem nadać przedstawieniu jego ostateczną formę. Mowa więc nie tylko o tarnowskich młodych aktorach, ale również o osobach odpowiedzialnych za ich kostiumy, partnerach, artystach czy fotografach.

Trzeba też zauważyć, że inicjatywa ta nie pozostała bez odzewu publiczności. Na dwa spektakle przyszło w sobotę ponad stu widzów (w tym starsi i młodsi, także dzieci), zajmując wszystkie dostępne miejsca. Ta edycja Poetyckiego Undergroundu prawdopodobnie była już ostatnią, a jednak jego pomysłodawcy zapowiedzieli jeszcze jeden gest w stronę odbiorców – na zakończenie planują wydać „Tomik Poetyckiego Undergroundu”, o którym więcej informacji będzie można znaleźć na Facebooku. Nie jest zatem prawdą, że w Tarnowie nie da się i nie warto wykazywać inicjatywy. Być może zamiast krytykować i narzekać, powinnyśmy wreszcie zdać sobie sprawę, że to właśnie my tworzymy świat, który nas otacza, nie odwrotnie.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji autorstwa Anny Kocik, a więcej zdjęć i informacji można znaleźć na fanpage’u projektu – Poetycki Underground.

Angelika Gieniec

tech

Recent Posts

Duży sukces tarnowskich koszykarzy

Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…

8 lat ago

Piłkarze ręczni z szansami na awans

Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…

8 lat ago

Szlak Ceramiczny Regionu Tarnowskiego

Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…

8 lat ago

Na 20-leciu PWSZ w Tarnowie nie tylko bizarnie

W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…

8 lat ago

Liga typerów

Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…

8 lat ago

Wywiad z Jakubem Zającem

23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…

8 lat ago