Strefa kibica

Relacja z meczu Grupa Azoty Tarnów – Cash Broker Stal Gorzów

Obraz nędzy i rozpaczy to najkrótszy, ale też najbardziej odpowiedni opis niedzielnych wydarzeń w Jaskółczym Gnieździe. Grupa Azoty Unia Tarnów przegrała z Cash Broker Stalą Gorzów 38:52 i bardzo skomplikowała swoją sytuację w kontekście utrzymania w PGE Ekstralidze. Niestety prawdopodobnie do utrzymania nie wystarczy tylko wygrana w jedynym meczu na swoim torze jaki został tarnowianom do rozegrania z Forbetem Włókniarza Częstochowa. Mało tego. Margines błędu został wyczerpany. Trzeba myśleć też o wywiezieniu punktu bonusowego z Torunia, czyli zdobycia przynajmniej czterdziestu punktów lub zwyciężyć na koniec rundy zasadniczej w Zielonej Górze. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że podopieczni Pawła Baran mają olbrzymi kłopot by przekroczyć trzydzieści pięć oczek, to zadanie wydaje się niemożliwe do wykonania.

Trzeba od razu zaznaczyć, że Jaskółki zgotowały sobie taki los na własne życzenie. Po euforycznym i sensacyjnym zwycięstwie nad mistrzem Polski Fogo Unii Leszno zostały zgliszcza. Praktycznie w miesiąc zespół przemierzył drogę z nieba do piekła znajdując się kompletnej rozsypce. W spotkaniu z gorzowianami żaden z zawodników gospodarzy nie przekroczył dziesięciu oczek. Z taką sytuacją mamy do czynienia pierwszy raz w tym sezonie.

Początek zawodów nie zwiastował takiej katastrofy. Tarnowianie rozpoczęli od mocnych uderzeń i szybko przewaga urosła do sześciu punktów. Wszystkim wydawało się, że czeka nas łatwe i przyjemne popołudnie z happy endem. A tu figa z makiem. Już po pierwszej naradzie Stanisław Chomski wraz ze swoimi podopiecznymi połapali się o co chodzi na tym torze. Wewnątrz zespołu nie dokonywano nerwowych ruchów. Każdy otrzymał szansę do poprawy i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Podczas gdy Jaskółki zaczęły błądzić jak dzieci we mgle. Im dalej w las tym było tylko gorzej. Samo widowisko może nie było jeszcze takie złe, ale większości robili je przyjezdni. Po połowie meczu żużlowcy Grupy Azoty Unii przegrywali już większość wyjść spod taśmy. Zęby i oczy od patrzenia bolały coraz bardziej…

Tak naprawdę pretensji nie można mieć tylko do Petera Kildemanda, który solidnie przepracował przerwę wakacyjną i znalazł źródło kłopotów sprzętowych. Imponował też chyba największą walecznością. Dwa razy „strzelił” w polu Grzegorza Walaska. Co z tego skoro reszta pojechała bez błysku. Nicki Pedersen nie był już liderem z prawdziwego zdarzenia. Kryzys w jego dyspozycji jest widoczny gołym okiem. W niedzielę nie dość, że zatracił swój sztandarowy element, czyli dobre wyjścia spod taśmy to jeszcze nie nadrabiał dystansu w trasie. Kuba Jamróg zaliczył akcję meczu kiedy wjechał między dwóch przeciwników. Wtedy było już jednak po herbacie. Artur Mroczka mógłby się zająć jazdą i zrobić wewnętrzny rachunek sumienia, a nie wiecznie gestykulować i szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Teraz oprócz tego, że zarzucił Kasprzakowi przejazd dwoma kołami po trawie (gołym okiem było widać, że roszczenia były wyssane z palca) to dodatkowo wcześniej sam popełnił podobny błąd, poniewierając przy tym juniora Rafała Karczmarza. Za swój występek otrzymał jak najbardziej zasłużone ostrzeżenie. Na koniec dopadł go jeszcze pech. Zanotował defekt na prowadzeniu. Żeby wypełnić czarę goryczy warto wspomnieć o kapitanie Kennecie Bjerre, który oprócz tego, że jako jedyny zabrał punkt Bartoszowi Zmarzlikowi później już nie istniał i przywoził oczka na kolegach z drużyny

Gorzowianie nie posiadali dziur w składzie. Martin Vaculik bronił barw Jaskółek sześć lat, wyciągnął stare zeszyty sprzed lat i robił od drugiej fazy zawodów co chciał. To samo Krzysztof Kasprzak. Dzień wcześniej w Landshut widzieliśmy zawodnika kaleczącego te dyscyplinę , który najchętniej zapadałby się ze wstydu pod ziemie, podczas gdy dzień później ukazał nam się obraz żużlowca idealnego, bez słabych punktów. A dokonał tej sztuki na stadionie, na którym spotyka największe porcje gwizdów. Taki komplet punktów musi tym bardziej smakować szczególnie. Szymon Woźniak nawet bez jednej nogi z łatwością radził sobie z tarnowianami.

Punktacja:

Grupa Azoty Unia Tarnów – 38 pkt.

  1. Nicki Pedersen – 9+1 (3,2,1*,2,d,1)
  2. Artur Mroczka – 4+1 (2*,w,2,d,0)
  3. Jakub Jamróg – 5 (0,0,2,-,3)
  4. Peter Kildemand – 8+1 (2,3,1*,2,0)
  5. Kenneth Bjerre – 6 (3,1,1,1)
  6. Dawid Knapik – 1 (1,0,-)
  7. Patryk Rolnicki – 5+1 (3,1,0,1*)
  8. Wiktor Kułakow – 0 ()

Cash Broker Stal Gorzów – 52 pkt.

  1. Martin Vaculik – 9+2 (1,1*,2*,3,2)
  2. Szymon Woźniak – 7+1 (0,2,3,2*)
  3. Krzysztof Kasprzak – 14+1 (3,3,3,3,2*)
  4. Grzegorz Walasek – 5+2 (1,2*,0,1,1*)
  5. Bartosz Zmarzlik – 14 (2,3,3,3,3)
  6. Rafał Karczmarz – 3 (2,1,0)
  7. Hubert Czerniawski – 0 (0,0,0)
  8. Alan Szczotka – 0 ()

Bieg po biegu:

  1. Pedersen, Mroczka, Vaculik, Woźniak – 5:1 – (5:1)
  2. Rolnicki, Karczmarz, Knapik, Czerniawski – 4:2 – (9:3)
  3. Kasprzak, Kildemand, Walasek, Jamróg – 2:4 – (11:7)
  4. Bjerre, Zmarzlik, Rolnicki, Czerniawski – 4:2 – (15:9)
  5. Kildemand, Woźniak, Vaculik, Jamróg – 3:3 – (18:12)
  6. Kasprzak, Walasek, Bjerre, Knapik – 1:5 – (19:17)
  7. Zmarzlik, Pedersen, Karczmarz, Mroczka (w) – 2:4 – (21:21)
  8. Woźniak, Vaculik, Bjerre, Rolnicki – 1:5 – (22:26)
  9. Kasprzak, Mroczka, Pedersen, Walasek – 3:3 – (25:29)
  10. Zmarzlik, Jamróg, Kildemand, Czerniawski – 3:3 – (28:32)
  11. Kasprzak, Woźniak, Bjerre, Mroczka (d) – 1:5 – (29:37)
  12. Vaculik, Pedersen, Rolnicki, Karczmarz – 3:3 – (32:40)
  13. Zmarzlik, Kildemand, Walasek, Pedersen (d) – 2:4 – (34:44)
  14. Jamróg, Vaculik, Walasek, Mroczka – 3:3 – (37:47)
  15. Zmarzlik, Kasprzak, Pedersen, Kildemand – 1:5 – (38:52)

Sędziował Paweł Słupski

Startowano według I zestawu

Widzów ok. 8000

tech

Recent Posts

Duży sukces tarnowskich koszykarzy

Duży sukces tarnowskich koszykarzy. Po wielu latach tułania się w trzeciej lidze, wracają na szczebel…

8 lat ago

Piłkarze ręczni z szansami na awans

Ze wszystkich dyscyplin sportu w Tarnowie w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizują tylko żużlowcy. Niewykluczone jednak,…

8 lat ago

Szlak Ceramiczny Regionu Tarnowskiego

Słoneczna aura wręcz zachęca, by wyjść z domu i pójść na spacer albo wsiąść na…

8 lat ago

Na 20-leciu PWSZ w Tarnowie nie tylko bizarnie

W tym roku maj jest miesiącem należącym do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która znalazła się…

8 lat ago

Liga typerów

Miło jest nam poinformować, że po wielu tygodniach wytężonego wysiłku i prac rzeszy oddajemy wreszcie…

8 lat ago

Wywiad z Jakubem Zającem

23 kwietnia podczas Gali 32. Tarnowskiej Nagrody Filmowej odbyła się prezentacja filmu Najlepszy w reżyserii…

8 lat ago